Ochojska nie odpuszcza ws. niepełnosprawnych. "Nie mają innego wyjścia, jak walczyć do końca"

Założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej Janina Ochojska zapowiada, że nadal będzie próbowała dostać się do Sejmu, by spotkać się z protestującymi tam niepełnosprawnymi. Działaczka chce pomóc w negocjacjach z rządem.

Szefowa PAH Janina Ochojska kilka dni temu chciała spotkać się z rodzicami i niepełnosprawnymi, którzy od miesiąca protestują w Sejmie, jednak nie została wpuszczona. Niemal od początku protestu Kancelaria Sejmu nie wydaje przepustek dziennych nawet osobom, które (jak Ochojska) były zaproszono przez posłów.

Teraz założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej zapowiada, że nadal będzie prowadzić starania, by dostać się do Sejmu. - Czekam na zgodę pana marszałka Kuchcińskiego - zapewniła Ochojska w programie "Piaskiem po oczach" w TVN24.

- Podobno nie wpuszczono mnie dlatego, że nie jestem osobą, która mogłaby pośredniczyć [w negocjacjach protestujących z rządem - red.]. Zapewniam, że mogłabym, czuję się zaproszona przez niepełnosprawnych, jak również przez ich rodziców. Myślę, że mogłabym porozmawiać z nimi o tym, jakich jeszcze by innych rozwiązań szukać. Na pewno nie takich, jak proponuje rząd, ale może gdzieś można znaleźć się pomiędzy

- tłumaczyła Ochojska.

- Protestujący w Sejmie nie mają innego wyjścia, jak walczyć do końca, co nie oznacza, że nie mogą czegoś zmienić - dodała.

Z kolei szef fundacji Integracja Piotr Pawłowski przekonywał, że jeszcze nigdy osoby niepełnosprawne i ich rodziny nie były tak blisko wywalczenia realizacji swoich postulatów.

- Siedzę na wózku 36 lat. Uczestnicząc w rozmowach i debatach nie pamiętam tak przełomowego momentu, który mógłby doprowadzić do zmiany sytuacji osób z różnymi niepełnosprawnościami. To dzięki tym osobom, które są w Sejmie, jest ten dziejowy moment. Tam można rozdawać karty

- mówił Pawłowski.

"Nie jesteśmy tutaj z przymusu. Proszę nie mówić bredni". Protestujący w Sejmie oburzeni słowami posłanki PiS

Więcej o: