Wraca temat nagród. Opozycja chce pełen wykaz nazwisk. "Polacy powinni poznać skalę łupienia"

Opozycja nie odpuszcza sprawy nagród. Domagają się ujawnienia listy wszystkich osób, które w latach 2015-2018 otrzymały nagrody. - Polacy powinni poznać skalę łupienia państwa przez rząd - mówi poseł PO i dodaje, że pieniądze nie powinny trafić do Caritasu.

Platforma Obywatelska domaga się ujawnienia listy z nazwiskami osób, które od momentu objęcia władzy przez PiS otrzymały nagrody. Podczas konferencji prasowej Sławomir Neumann z PO powiedział, że "nadszedł dzień", w którym nazwiska te powinno zostać ujawnione. - Żądamy, żeby premier Mateusz Morawiecki po posiedzeniu rządu przedstawił pełną listę osób, które przyjęły nienależne drugie wynagrodzenia w latach: 2016, 2017 i 2018 - powiedział Neumann dodając, że jego ugrupowanie złożyło w tej sprawie projekt uchwały. 

Neumann: To łupienie państwa

Oprócz ministrów i wiceministrów lista ma obejmować wojewodów, wicewojewodów i członków gabinetów politycznych. - Polacy powinni poznać skalę łupienia państwa przez rząd - stwierdził poseł.

Neumann przyznał też, że pieniądze z nagród powinny wrócić do budżetu państwa, a nie do Caritasu. Wtórował mu Krzysztof Brejza. - Przywróćmy znaczenie pojęć. Zwrócić należy do budżetu, oddać należy do budżetu, oddać należy Polakom. Przekazywać, nawet na szczytny cel mogą, ale zwracać będą do budżetu - powiedział.

Jeśli mają potrzebę wspierania organizacji charytatywnych, niech to robią z własnych pieniędzy a nie z pieniędzy nienależnie pobranych z budżetu państwa - dodał Neumann.

"Proceder lewych pensji"

Brejza stwierdził, że gdyby nie ujawnienie nagród, "władza pisowska" wypłacałaby pieniądze do końca kadencji. - Tak, jak Jarosław Kaczyński wypłacał te lewe pensje w latach 2006-2007, bo to był proceder lewych pensji skopiowany z rządu Jarosława Kaczyńskiego - przekonywał. 

Kaczyński: Ministrowie oddadzą nagrody, senatorowie i posłowie z pensją mniejszą o 20 proc.

Więcej o: