Marszałek uważa, że rząd pomógł protestującym. "Najwyższa pora, by poszli do domów"

Protest osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców trwa już niemal od miesiąca. Zdaniem marszałka Senatu jest to "najwyższa pora", by demonstrujące rodziny "poszły do domów".

Rząd przedstawił szczegóły systemu wsparcia niepełnosprawnych. Jednym z elementów ma być danina solidarnościowa, czyli dodatkowe środki od najbogatszych. Prostujący podkreślają jednak, że rząd nadal nie spełnił postulatu 500 zł na życie osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji od urodzenia lub wczesnego dzieciństwa. - My chcemy zrobić wielki krok do przodu, a tak naprawdę rząd nas nie słucha - mówił jeden z protestujących. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Tymczasem w rozmowie z dziennikarzami marszałek Senatu Stanisław Karczewski poinformował, że postulaty zostały wypełnione i protest powinien się zakończyć.

Wszystkie postulaty, z którymi protestujący przyszli do Sejmu, zostały zrealizowane, więc najwyższa pora, żeby osoby, które przebywają w Sejmie poszły do domów. Bardzo bym chciał, żeby tak się stało

- powiedział Karczewski. Dodał, że dialog może się toczyć nadal, ale przez Radę Dialogu Społecznego. - Tam drzwi są szeroko otwarte - mówił.

Podkreślił, że dwa dni wcześniej był na spotkaniu, w którym brali udział także rodzice opiekujący się dorosłymi osobami niepełnosprawnymi i "mówili, że tego protestu nie popierają, że że chcą wsparcia, że bardzo dziękują za to wsparcie, które, również w wyniku tego protestu, uzyskały rodziny".