Była kandydatka PiS do PE z zarzutami. Miała wyłudzać pieniądze z inowrocławskiego ratusza

Małgorzata S., przedsiębiorca i była kandydatka Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, usłyszała siedem zarzutów związanych z wyłudzeniami pieniędzy. Miała wystawiać inowrocławskiemu ratuszowi faktury za usługi, które nie zostały wykonane.

Wydział Zamiejscowy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Bydgoszczy bada kwestie wyłudzeń na podstawie fikcyjnych faktur, do których miało dochodzić w Urzędzie Miasta w Inowrocławiu. Jak informuje CBA, w latach 2015-2017 w proceder mieli być zamieszani urzędnicy i prywatni przedsiębiorcy. Łączna kwota wyłudzeń jest szacowana według CBA na ponad 150 tys. zł.

Jedną z osób, która usłyszała zarzuty, jest, jak informuje CBA, "kobieta z okolic Janikowa, prowadząca działalność hotelarsko – gastronomiczną".

Hotelarka usłyszała w bydgoskiej prokuraturze siedem zarzutów oszustwa na szkodę ratusza. Miała wystawiać faktury za usługi, których tak naprawdę nie wykonywała. Dotyczyło to najczęściej cateringu, który miał pojawiać się na wydarzeniach organizowanych np. przez Bibliotekę Miejską lub Kujawskie Centrum Kultury w Inowrocławiu.

Umowy pod lupą CBA

Jak podaje TVN24.pl, wspomniana bizneswoman to Małgorzata S., która w 2014 r. startowała do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

Faktury miała akceptować w ratuszu znajoma urzędniczka Małgorzaty S., była kandydatka na radną PiS w Janikowie. Po audycie przeprowadzonym w urzędzie miejskim w ubiegłym roku straciła pracę. Nie postawiono jej jednak dotychczas żadnych zarzutów. - Ja nie chcę jej jeszcze oskarżać, bo nie wiemy, czy ktoś nie podsuwał jej sfałszowanych faktur - komentował kilka miesięcy temu prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza w rozmowie z NaTemat.pl.

Według informacji CBA w sprawie 19 zarzutów usłyszała również fryzjerka z Inowrocławia. Miała zajmować się m.in. roznoszeniem gazetki miejskiej i ulotek, organizacją  imprez. Miasto zapłaciło za usługi kobiety ok. 50 tys. zł, chociaż zdaniem śledczych nie zostały one wykonane. W kwietniu i marcu 57 zarzutów usłyszało 5 osób – troje urzędników ratusza i dwoje przedsiębiorców.

Spot Marszu Wolności. Wydarzenie nie będzie reklamowane w TVP

Więcej o: