Politycy PiS nie pójdą w marszu popieranym przez Rydzyka. Jest zakaz od władz partii

Parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości dostali zakaz udziału w I Marszu św. Huberta, który organizowany jest przez Ekologiczne Forum Młodzieży i środowiska związane z Radiem Maryja - podaje portal 300polityka.pl.

I Marsz św. Huberta, który zaplanowano na sobotę 12 maja w Warszawie, odbędzie się bez udziału polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jak podaje portal 300polityka.pl, posłowie i senatorowie otrzymali zakaz uczestnictwa w wydarzeniu. Szef klubu PiS Ryszard Terlecki miał zagrozić wykluczeniem tym, którzy złamią zakaz.

W marszu mają wziąć udział przede wszystkim myśliwi, leśnicy i ludzie związani z przemysłem futrzarskim.

Tym pokojowym marszem chcemy pokazać naszą siłę i gotowość, że nadal chcemy służyć swoją pracą i doświadczeniem naszej Ojczyźnie, której na imię Polska. Organizatorzy zapraszają całe rodziny leśników, myśliwych, rolników. Zabierzmy ze sobą dzieci. Możemy zabrać ze sobą sztandary, psy, sokoły, czapki leśnika, kapelusze myśliwskie, aby zamanifestować jak bardzo jesteśmy potrzebni dla rozwoju Polski

- piszą organizatorzy wydarzenia.

"To raczej marsz poparcia dla rządu"

Jak informowaliśmy kilka dni temu, marsz organizuje Fundacja Ekologiczne Forum Młodzieży, za którym stoi Marcelina Puchalska. Jej Forum zbierało podpisy ws. uchronienia przed dymisją byłego ministra środowiska prof. Jana Szyszki. Zasłynęła również listem do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w obronie szefa resortu.

Współorganizatorem wydarzenia jest także Fundacja Wsparcia Rolnika Polska Ziemia prowadzona przez Szczepan Wójcika, potentata w branży futrzarskiej. Branża futrzarska ma wsparcie środowisk Radia Maryja, jej przedstawiciele często goszczą na antenach stacji i Telewizji Trwam. Sam o. Rydzyk nie raz brał w obronę hodowców zwierząt futerkowych. Tymczasem w Sejmie trwają pracę nad ustawą, która zakazywałaby hodowli takich zwierząt.

W mediach pojawiały się sugestie, że marsz św. Huberta to marsz "niezadowolonych", którym nie podobają się niektóre decyzje rządu PiS. Zaprzeczał temu jednak były minister środowiska w rozmowie w Radiu Maryja.

- Ten marsz, związany z kierunkami prawicowymi, to marsz w kierunku wspierania działalności prowadzającej do racjonalnego użytkowania zasobów przyrodniczych dla dobra człowieka i tworzenia miejsc pracy. Z tego, co wiem, to jest raczej marsz poparcia dla rządu, który sprawuje władzę, gdyż właśnie ten rząd ma taki program, a nie środowiska lewicowo-liberalne - przekonywał Szyszko.

Więcej o: