Patryk Jaki do dziennikarzy: nie prowadzę kampanii wyborczej. Jeden nie odpuszczał

Patryk Jaki podczas środowej konferencji prasowej próbował przekonywać, że nie prowadzić kampanii wyborczej, a "dialog" z warszawiakami.

Patryk Jaki, od kiedy został oficjalnie ogłoszony kandydatem PiS na prezydenta Warszawy, regularnie spotyka się z dziennikarzami i składa kolejne obietnice mieszkańcom stolicy. Podczas środowej konferencji prasowej Patryka Jakiego jeden z dziennikarzy stwierdził, że wg PKW wiceminister sprawiedliwości „omija prawo i kodeks wyborczy, bo prowadzi kampanię wyborczą”. PKW przypomina, zajęła się aktywnością kandydatów na urząd prezydenta Warszawy i przypomina, że tzw. prekampania jest zakazana. Jak na ten zarzut zareagował Patryk Jaki? 

Patryk Jaki o "kampanii" rywala

Polityk już dzień po zakończeniu kampanii wyborczej powinien rozmawiać z ludźmi i przedstawić im propozycje, aż do czasu nowej kampanii. Dlatego spotykanie się z ludźmi jest codziennym zadaniem polityka

- stwierdził Patryk Jaki. I dopowiedział, że wszystkiemu winien jest Rafał Trzaskowski. Jego zdaniem kandydat PO od pół roku prowadzi kampanię wyborczą.

No i co, gdzie są stanowiska PKW? Ja sobie nie przypominam. PKW zaczęła ostro interweniować, gdy po pół roku włączyłem się do przedstawiania propozycji programowej dla warszawiaków

- stwierdził Jaki. Stwierdził też, że postępując inaczej mógłby „tylko patrzeć i czekać na porażkę”. Jaki bronił się twierdząc, że „nie walczy dla siebie” i zapowiedział, że "nie odpuści".

Czyli miałbym zrobić tak, że rok czasu Rafał Trzaskowski prowadzi kampanię, a ja nie. Wtedy wszystko jest w porządku. Ja wiem, po co walczę - by wyrwać Warszawę z rąk mafii reprywatyzacyjnej. I nie pozwolę, żeby w ten sposób, nierówno, traktowano kandydatów.
Ja nie biję się dla siebie. Ja mam co teraz robić w ministerstwie sprawiedliwości (...) Dlatego nie mam zamiaru tracić ani dnia, bo wiem, jaka jest stawka tych wyborów

- stwierdził wiceminister sprawiedliwości. 

Patryk Jaki w ogniu pytań

Ale dziennikarz nie odpuszczał. - Mówi pan, że prowadzi kampanię wyborczą - powiedział jeden z przedstawicieli mediów.

- Nie powiedziałem tego - zaprzeczał Jaki.

- A co pan prowadzi? - dopytywał dziennikarz.

- Dialog z mieszkańcami - stwierdził Jaki. - Przedstawiam propozycje dla ważnej części warszawiaków. Zadaniem polityka jest przedstawianie swojej propozycji i rozliczanie się ze swojej pracy przez okres całej kadencji. To zadanie polityka przez cały czas i nie wolno tego politykowi zabronić - podsumował kandydat PiS na prezydenta Warszawy.

Dziennikarz punktował Jakiego, że gdyby nie kandydował, zapewne teraz byłby już w Ministerstwie Sprawiedliwości. - Nie, bo jak pan może zauważył, od dwóch lat prowadzę ciężką pracę dla mieszkańców Warszawy - stwierdził Jaki, mając na myśli „pomaganie warszawiakom w zakresie reprywatyzacji”. 

Czyli nie mogę robić nic dla warszawiaków, tylko w okresie kampanii wyborczej? To absurd

- oburzał się kandydat PiS.

Więcej o: