Poseł Pięta pokazał swój stosunek do protestujących niepełnosprawnych. "Najpierw smsy"

Protest rodziców niepełnosprawnych dzieci trwa już ponad 2 tygodnie. Rodzice chcą rozmawiać z posłami na temat swoich postulatów. Nie wszyscy potrafią się zachować.

- Zapraszamy panie pośle. Zapraszamy, żeby pan porozmawiał z naszymi synami niepełnosprawnymi - zwróciła się do posła Stanisława Pięty (PiS) jedna z protestujących w Sejmie matek. Do prośby przyłączył się jeden z niepełnosprawnych mężczyzn, który też zapraszał posła PiS.

Polityk zaczął grzecznie - podziękował za zaproszenie i stwierdził, że do niepełnosprawnych przyjdzie "jeszcze przed głosowaniami". Kiedy protestująca matka podziękowała i nieco się oddaliła, reporter TVN dopytywał: - Czyli teraz po wywiadzie idzie pan do protestujących?

Pięta wyjął telefon i zaczął przesuwać palcem po ekranie. - Muszę odpowiedzieć na... smsy i... - zaczął Pięta. Reporter zwrócił mu uwagę, że mógłby do protestujących udać się od razu. Stanisław Pięta odpowiedział, że sam będzie decydował o tym, co kiedy zrobi.

Wszystko nagrał reporter radia TOK FM, Roch Kowalski: 


Poseł Stanisław Pięta radzi, co zrobić z protestującymi rodzicami niepełnosprawnych. "Wynieść"

"Nie jesteśmy tutaj z przymusu. Proszę nie mówić bredni". Protestujący w Sejmie oburzeni słowami posłanki PiS