"PiS cichutko próbuje to zrealizować". Kukiz ostrzega przed wzrostami cen paliwa

W czwartek w Sejmie ma odbyć się głosowaniem nad projektem dotyczącym opłaty emisyjnej. Taką informację umieścił na swoim profilu na Facebooku poseł Paweł Kukiz. Polityk ostrzega, że opłata spowoduje wzrost cen paliwa.

"PiS cichutko próbuje zrealizować to, co kombinował parę miesięcy temu, czyli kolejny podatek w postaci podwyżki ceny paliwa. W czwartek wieczorem ma się odbyć głosowanie w tej sprawie" - napisał na swoim fanpage'u lider Kukiz'15 Paweł Kukiz.

Mowa o opłacie emisyjnej, którą zaproponowało ministerstwo energii. Wyniesie ona 8 groszy netto za litr paliwa (10 groszy z VAT) i ma być przeznaczona na walkę ze smogiem. Opłata dotyczy zarówno benzyny, jak i oleju napędowego. Przedstawiciele resortu przekonują, że nie musi ona przełożyć się na ceny paliw. PKN Orlen i Grupa Lotos już zapowiedziały, że nie podniosą cen.

"Niech rząd zacznie oszczędności od siebie"

To jednak nie przekonuje opozycji, która obawia się, że wzrosną nie tylko ceny paliw, ale przez to również m.in. produktów w sklepach. Politycy m.in. Kukiz'15 i PO już wcześniej apelowali do premiera Mateusza Morawieckiego, by rząd zrezygnował z wprowadzenia opłaty emisyjnej.

W lipcu rząd wycofał się z podobnego pomysłu, tzw. opłaty paliwowej. Jej wysokość netto w przypadku benzyn i oleju napędowego miała wynieść 20 groszy za litr. W przypadku gazu opłata miała wynieść prawie 37 groszy za 1 kilogram. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

"Poprzednim razem pod presją opinii publicznej rząd wycofał się z projektu BenzynaPlus. Proszę o udostępnianie tego posta. Jeśli pozwolimy na podwyżkę ceny paliwa, to wyrażamy automatycznie zgodę na podwyżkę cen wszystkich towarów i usług" - napisał we wtorek Paweł Kukiz.

Jak dodał, rząd powinien zacząć oszczędności od siebie. "Niech zlikwiduje gabinety polityczne, subwencje partyjne, zredukuje liczbę powiatów, rozwiąże powiatowe urzędy pracy" - wyliczał polityk.

Według szacunków, roczne wpływy z opłaty emisyjnej mogą wynieść 1,7 mld złotych.

Chciał napaść na stację paliw... Zniechęcił się i wyszedł. Trafił do aresztu