Terlecki szczerze do bólu o obniżeniu pensji posłów przez PiS. Było "trochę pod publiczkę"

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki raczej nie będzie dobrze wspominał spotkania w Radomiu. W Wyższej Szkole Handlowej pojawili się bowiem nie tylko zwolennicy PiS, ale i krytycy rządu.

Atmosfera podczas niedzielnego spotkania Ryszarda Terleckiego w Radomiu była gorąca. Wszystko za sprawą przeciwników PiS, głównie z KOD-u, Młodych Demokratów i Radomskiej Inicjatywy Kobiecej, którzy na spotkanie przynieśli ze sobą transparenty z hasłami „Nie kłam”, „Wspieramy strajk RON”, „Polska dla wszystkich”, „PiS o PiC – Pycha i Chciwość”.

Terlecki o obniżeniu pensji posłów: "pod publiczkę"

Najgłośniej protestowali zwolennicy rządu, którym nie podobały się ani transparenty, ani relacja na Facebooku KOD-u. Pytali przeciwników PiS m.in. czy „była pani w PZPR?”. Sytuację starał się opanować prowadzący poseł Wojciech Skurkiewicz, którzy mówili „nie dajcie się sprowokować” i zapewniali, że na spotkania PiS może przychodzić każdy. Jednocześnie podkreślił, że „do głosu zostaną dopuszczeni tylko Ci, którzy zostaną uznani za racjonalnie myślących”.

Podczas przemowy Ryszard Terlecki odniósł się do nagród, jakie otrzymali członkowie rządu Beaty Szydło. Wicemarszałek Sejmu stwierdził, że „zsumowane kwoty nie wyglądały dobrze”, więc PiS, „trochę pod publiczkę” zdecydował o obniżeniu pensji posłów i senatorów.

To była decyzja niefortunna, te nagrody zostały zwrócone. Przy okazji zrobiliśmy coś takiego pod publiczkę trochę, obniżyliśmy, obniżamy wynagrodzenia posłom

- powiedział Terlecki.

Gdy członkowie KOD-u próbowali zadawać pytania na temat pieniędzy dla osób niepełnosprawnych, Terlecki skwitował je zdaniem „I znowu krzyk”.

Prowadzący początkowo apelował o spokój. Później jednak przeciwników PiS nazywał członkami PO. Rząd PO-PSL nazwał zresztą oszustami.

Przez osiem lat rządzili nami oszuści, którzy tolerowali złodziejstwo

-powiedział Terlecki, po czym zwolennicy PiS zaczęli skandować „złodzieje”.

Establishment Prawa i Sprawiedliwości nie dopuścił nas do głosu, a wierni wyborcy obrzucali nas różnymi wyzwiskami

- podsumowali spotkanie członkowie stowarzyszeń obecnych na sali z Młodych Demokratów, Radomskiej Inicjatywy Kobiet i Radomian dla Demokracji.

Więcej o: