Kaczyński zapowiedział kary finansowe dla posłów i senatorów. A PiS ma już nowy pomysł

Stwierdzenie "zachowywać się parlamentarnie" już niedługo może być w cenie. Dosłownie. Zmiany w Regulaminie Sejmu, nad którymi pracuje Prawo i Sprawiedliwość mogą słono kosztować posłów i senatorów.

Parlamentarzystom będzie grozić utrata nawet połowy uposażenia lub diety na okres do trzech miesięcy. Oczywiście, o ile będą zachowywać się niestosownie – tak w Sejmie, jak i poza jego terenem.

Trzy rodzaje kar

Karze mają podlegać trzy rodzaje zachowań. Po pierwsze, „uniemożliwianie przez posła pracy Sejmu lub jego organów”, co oznacza przede wszystkim niestosowanie się do poleceń marszałka Sejmu w trakcie trwania obrad. Po drugie, „naruszenie przez posła powagi Sejmu, stwierdzonego przez Marszałka Sejmu”. W tym przypadku chodzi zwłaszcza o wystąpienia posłów i posłanek na mównicy sejmowej i ew. odbieganie od tematu obrad. Wreszcie po trzecie karane ma być „naruszenie przez posła w rażący sposób spokoju lub porządku, stwierdzonego przez Marszałka Sejmu”.

O karach dla parlamentarzystów zadecyduje marszałek Sejmu, który zyskał nowe kompetencje w zakresie dbania o porządek w Sejmie. Odtąd ma stać nie tylko „na straży praw i godności”, ale również powagi Sejmu. Co ważne, nie tylko na terenie izby niższej parlamentu. W projekcie czytamy bowiem, że drugi polityk w państwie będzie mógł karać za jego zdaniem niewłaściwe zachowanie „poza salą posiedzeń Sejmu swoim zachowaniem naruszył powagę Sejmu”, a także za naruszenie „w rażący sposób” spokoju lub porządku.

W uzasadnieniu zmian czytamy, że „proponowane przepisy będą uczulać posłów i senatorów na zachowania nie licujące z funkcją parlamentarzysty i przedstawiciela polskiego społeczeństwa”. „Mandat posła czy senatora pełniony jest nie tylko na sali posiedzeń Sejmu i Senatu. Posłowie i senatorowie reprezentują Parlament Rzeczypospolitej Polskiej na obszarze całego kraju i poza nim dlatego też ich zachowanie powinno licować z powagą pełnionych przez siebie funkcji, również w miejscach niebędących salą posiedzeń, ale bezpośrednio związanych z wykonywaniem mandatu posła i senatora” – głosi treść uzasadnienia.

Zemsta za blokadę Sejmu?

Planowane w Regulaminie Sejmu zmiany są odpowiedzią m.in. na blokadę izby niższej parlamentu, do jakiej doszło na przełomie grudnia 2016 i stycznia 2017 roku. Już wówczas, podczas wywiadu dla Radia Łódź, prezes PiS-u Jarosław Kaczyński mówił, że protestujący parlamentarzyści powinni zostać ukarani. Na pytanie o rodzaj kary odpowiedział jednak enigmatycznie: - Praworządne państwo działa automatycznie. Wszystko jedno, czy ten ktoś jest najbardziej przeciętnym obywatelem, czy jest znanym politykiem, wybitnym sportowcem, czy znanym malarzem, prawo musi działać.

Nowe przepisy to kolejny przykład ingerencji rządzących w uposażenia parlamentarzystów. Przed kilkoma tygodniami, wskutek afery z premiami dla członków rządu, prezes Kaczyński zapowiedział złożenie projektu, zakładającego m.in. obniżenie poselskich pensji o 20 proc.

Projekt zmian w Regulaminie Sejmu został złożony przy okazji prac nad nowelizacją ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Termin głosowania nad projektem nie jest jeszcze znany.

Zmiany w Regulaminie Sejmu mają wejść w życie 14 dni po terminie ich ogłoszenia.

Więcej o: