Bezprecedensowy ruch dyplomatów: działania PiS "współgrają z celami Rosji". Waszczykowski odpowiada na zarzuty

Jacek Gądek
29 byłych ambasadorów powołało Konferencję Ambasadorów RP - dowiedziała się Gazeta.pl. - Polityka "dobrej zmiany" i łamanie praworządności w Polsce współgrają z celami strategicznymi Rosji, jakim jest doprowadzenie do rozpadu UE i NATO - argumentują.

- Jest to nieformalna inicjatywa, której celem jest monitorowanie, a w przyszłości naprawa polskiej polityki zagranicznej. Inicjatywa jest wyrazem troski grupy ambasadorów, którzy w okresie ostatnich 30 lat kształtowali polska politykę zagraniczną, a obecnie dostrzegają upadek znaczenia Polski w świecie - mówi rozmowie z Gazeta.pl Ryszard Schnepf, były ambasador m.in. w Waszyngtonie.

Witold Waszczykowski, były szef MSZ w rządzie PiS, komentuje w rozmowie z Gazeta.pl: - Cieszę się, że są byłymi ambasadorami. Skoro tak myślą, to zdecydowanie zasłużyli na to, aby już tych funkcji nie pełnić.

Byli ambasadorowie: dziś Polska postrzegana jest jako "chory człowiek" UE

Jak czytamy w dokumencie o powołaniu Konferencji Ambasadorów RP, jej celem jest analiza polityki zagranicznej, wskazywanie pojawiających się zagrożeń dla Polski i przygotowywanie rekomendacji. - Jesteśmy przekonani, że polityka zagraniczna to wyraz interesów Państwa, a nie interesów partii rządzącej - podkreślają byli ambasadorowie.

Według grupy byłych ambasadorów do 2015 r. Polska "należała do szóstki najbardziej wpływowych członków Unii Europejskiej, była wiarygodnym sojusznikiem w strukturach NATO, szanowanym partnerem dla kluczowych państw i najbliższych sąsiadów". - Dzisiaj Polska postrzegana jest jako "chory człowiek" UE, nieprzewidywalny członek NATO, kraj skłócony z niegdyś zaprzyjaźnionymi państwami - oceniają.

Zdaniem 29 dyplomatów Prawo i Sprawiedliwość "ma do polityki zagranicznej stosunek instrumentalny i lekceważący, a rola Ministerstwa Spraw Zagranicznych jest konsekwentnie degradowana". Według nich "Polska w oczach partnerów staje się państwem, które nie gwarantuje stabilności prawa a w miejsce zachodniej wspólnoty wartości wprowadza atmosferę etnicznej nienawiści i ksenofobię".

Przeczytaj także:

Gazeta.pl ujawnia nagrody dla ambasadorów. Mąż Julii Przyłębskiej dostał prawie 30 tys. zł

MSZ uznało, że Polskę szkalowano prawie 100 razy, ale śledczych alarmować nie chce

"Polityka 'dobrej zmiany' współgra z celami strategicznymi Rosji"

Byli ambasadorowie podpisują się pod słowami szefa MSZ prof. Jacka Czaputowicza, który w swoim expose w Sejmie 21 marca mówił, że najlepszą obroną przed rewizjonizmem Rosji jest zacieśnianie współpracy w ramach Unii Europejskiej i NATO. Jednocześnie jednak zdaniem sygnatariuszy Konferencji Ambasadorów RP "polityka 'dobrej zmiany' i łamanie praworządności w Polsce współgrają z celami strategicznymi Rosji, jakim jest doprowadzenie do rozpadu UE i NATO". - Jest też atrakcyjna dla ruchów populistycznych w innych państwach zachodnich, często inspirowanych z Moskwy z zamiarem podważenia Wspólnoty Transatlantyckiej - podkreślili dyplomaci.

Zdaniem byłych ambasadorów obecna polityka zagraniczna Polski "prowadzi do marginalizacji Polski w Unii". - Brakuje głosu i wpływu Polski w wielu fundamentalnych dla nas i przyszłości Europy sprawach - ubolewają dyplomaci.

Mocne uderzenie w czystkę Antoniego Macierewicza

Byli ambasadorowie biją także w politykę, którą prowadził Antoni Macierewicz, choć wprost nie wymieniają jego nazwiska.

- Bezpieczeństwo Polski pogarsza się. Przeszkoleni na uczelniach NATO oficerowie, złączeni braterstwem broni z oficerami armii sojuszniczych (w tym armii USA) zmuszeni zostali do opuszczenia służby - piszą dyplomaci. Tak komentują czystkę kadrową na szczytach armii, która zdziesiątkowała generalicję. Wytykają też opóźnienia w modernizowaniu wojska. Wskazali też, że uchwalenie noweli ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej wywołało ryzyko, że Kongres USA może zablokować przyznanie funduszy niezbędnych dla stacjonowania amerykańskich żołnierzy w nad Wisłą.

"Integracja z Zachodem albo podporządkowanie imperium ze Wschodu"

- Nasze położenie geopolityczne skazuje nas na wybór: integracja z Zachodem albo podporządkowanie rewizjonistycznemu imperium ze Wschodu - podkreślili twórcy Konferencji Ambasadorów RP. Według nich trzecia droga w środku Europy to mrzonka.

Kończąc byli ambasadorowie podkreślili: - Przez wiele lat służby dyplomatycznej pracowaliśmy na rzecz Polski niepodległej, zintegrowanej z Zachodem i z rosnącym niepokojem obserwujemy niszczenie tych osiągnięć. Obecna zapaść zagraża polskiej racji stanu!

Lista byłych ambasadorów, którzy powołali Konferencję Ambasadorów RP: Jan Barcz, Andrzej Jaroszyński, Anna Niewiadomska, Marcin Bosacki, Maciej Klimczak, Jerzy Maria Nowak, Iwo Byczewski, Michał Klinger, Piotr Nowina-Konopka, Maria Krzysztof Byrski, Tomasz Knothe, Agnieszka Magdziak-Miszewska, Mieczysław Cieniuch, Maciej Kozłowski, Piotr Ogrodziński, Tadeusz Diem, Maciej Koźmiński, Katarzyna Pelczyńska-Nałęcz, Paweł Dobrowolski, Jerzy Kranz, Ryszard Schnepf, Grzegorz Dziemidowicz, Henryk Lipszyc, Tadeusz Szumowski, Urszula Gacek, Bogumił Luft, Maria Wodzyńska-Walicka, Marek Grela, Piotr Łukasiewicz.

Waszczykowski dla Gazeta.pl: zasłużyli, by już nie pełnić funkcji ambasadora

W rozmowie z Gazeta.pl inicjatywę byłych dyplomatów komentuje Witold Waszczykowski, który do od listopada 2015 r. do stycznia tego roku był szefem MSZ.

- Cieszę się, że są byłymi ambasadorami. Skoro tak myślą, to zdecydowanie zasłużyli na to, aby już tych funkcji nie pełnić - mówi dla Gazeta.pl Witold Waszczykowski.

Zdaniem Waszczykowskiego Polska dyplomacja jest recenzowana przez różne instytucje, począwszy od Sejmu po instytutu analityczne. - Nie oczekuję recenzji od byłych ambasadorów, a jeśli już, to umiarkowanych i oceniających naszą politykę zagraniczną w sposób realny, a nie zacietrzewiony - dodaje.

Odpowiadając na zarzut, że dyplomacja "dobrej zmiany" notuje porażki i zagraża polskiej racji stanu, wskazuje, że najistotniejsze były sprawy bezpieczeństwa państwa - by Traktat Waszyngtoński (o NATO) nie był "papierowy". - Teraz mamy stałą obecność wojsk NATO w Polsce i są już plany na zwiększenie tej obecności. Trwa budowa bazy antyrakietowej - wymienia.

Zdaniem Waszczykowskiego w 2015 r. PiS zastało zrujnowaną współpracę w naszym regionie Europy. - Zawsze powtarzaliśmy, że przyjaciół trzeba szukać jak najbliżej, więc musieliśmy zintegrować region - podkreśla. I wymienia działania w ramach Grupy Wyszehradzkiej, "dziewiątki bukaresztańskiej", inicjatywy Trójmorza, a także współpracę na linii Polska-Rumunia-Turcja.

Waszczykowski: Sikorski w ciągu siedmiu lat nie miał sukcesów

Jako trzecią zasługę ekipy PiS Waszczykowski wymienia ekspansję polskiej obecności na świecie.

- Odbudowujemy naszą pozycję, która była przez poprzedników likwidowana. Radosław Sikorski zamknął około 30 placówek, a ja w ciągu roku otworzyłem sześć, nie zwiększając przy tym budżetu MSZ. W rezultacie tej rozszerzającej się obecności na świecie i działań lobbingowych weszliśmy do Rady Bezpieczeństwa ONZ - podkreśla były minister. - Poza tym odwiedzili nas Barack Obama i Donald Trump. Odwiedził nas prezydent Chin i połowa Europy na szczeblach prezydenta, premiera i ministrów - wymienia Waszczykowski. Jego zdaniem dyplomacji pod wodzą Sikorskiego takich sukcesów brak.

Więcej o: