3 maja to dobry dzień na powtórkę z historii. "Wiadomości" TVP zafundowały 4-minutową lekcję

Konfederacja targowicka rozpala wyobraźnię polskich polityków. W dzień święta narodowego 3 maja "Wiadomości" nie odpuściły tego tematu. Jak wyglądała powtórka z historii w wersji TVP?
Ten przełomowy, ważny, pierwszy taki na świecie dokument 227 lat temu uchwalił Sejm Czteroletni

- zaczęła czwartkowe wydanie „Wiadomości” Danuta Holecka. W kolejnych materiałach dziennikarze TVP informowali o polskim święcie obchodzonym 3 maja. Było o życzeniach od Królowej Elżbiety II i Donalda Trumpa, było o święcie Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski i uroczystościach na Jasnej Górze, a także o obchodach 3 maja w całej Polsce. W połowie programu TVP pojawił się materiał o targowicy, która we współczesnym słowniku politycznym odgrywa ważną rolę. 

"Wiadomości" TVP o "współczesnym obliczu targowicy"

"Druga na świecie, pierwsza w Europie. Wzór dla wielu państw. Konstytucja 3 maja stworzyła nowoczesne państwo. Ale to nie pomogło Rzeczpospolitej, osłabionej pod koniec XVIII wieku przez wewnętrzne i zewnętrzne konflikty. Politycy, dziennikarze, przestrzegają: wyciągnijmy dobre wnioski dla naszego państwa, bo historia lubi się powtarzać" - zapowiedziała prawie 4-minutowy materiał Holecka.

Zdrada polskich magnatów, uczestników konfederacji targowickiej, sprawiła, że obowiązywała (Konstytucja 3 maja – red.) zaledwie 14 miesięcy. Jak żywa jest nasza historia, pokazuje artykuł Grzegorza Schetyny, przewodniczącego PO, a w nim zaskakujące porównanie rządzących dziś do targowiczan

- zaczął autor materiału, Jan Korab. Następnie zacytował jedno zdanie z artykułu Grzegorza Schetyny dla „Rzeczpospolitej”.

W całkowicie innych warunkach historycznych polityka PiS pełni tę samą rolę, co targowica. Niszczenie rządów prawa w Polsce wpisuje się w zagraniczne cele polityki Kremla

- zacytowano przewodniczącego PO. Następnie reporter "Wiadomości" TVP do tablicy wywołał Dominikę Wielowiejską, która wypomniała na Twitterze wielokrotne łamanie konstytucji przez Andrzeja Dudę.

Reporter stwierdził, że „politycy Nowoczesnej nie odcięli się" od słów konfederacji targowickiej. Jako dowód zacytował wypowiedź posła Nowoczesnej Jerzego Meysztowicza w TVP z 12 stycznia 2017 roku. Chodziło o występ polityka w programie „Minęła 20”, w którym prowadzący Michał Rachoń odczytał fragment deklaracji targowiczan, bez podania źródła. - My cały czas uważamy, że w Polsce odchodzimy od państwa prawa - powiedział Meysztowicz, na co Rachoń odpowiedział: - Wie pan, co to za słowa? To akt założycielski targowicy - zaskoczył polityka dziennikarz. Widzowie „Wiadomości” nie dowiedzieli się jednak, o jakich słowach mówił redaktor Rachoń.

Następnie w „Wiadomościach” wspomniano, że "od dwóch lat posłowie PO i Nowoczesnej starają się, by Polska została ukarana za, według nich, łamaną praworządność". Przypomnijmy, że Komisja Europejska w grudniu 2017 roku uruchomiła wobec Polski artykuł 7. za łamanie praworządności.

Polska w ciągu dwóch lat przyjęła 13 różnych ustaw, które uderzają w wymiar sprawiedliwości. Wspólnym mianownikiem jest polityczna kontrola jednej partii

- mówił podczas uzasadniania decyzji Frans Timmermans. 

O tym jednak nie usłyszeli widzowie "Wiadomości" TVP. Mogli za to posłuchać prawicowych komentatorów, którzy dopatrują się podobieństw między czasami targowicy i współczesnymi. Michał Karnowski stwierdził, że "nić bohaterstwa niestety przeplata się w naszej historii nicią zdrady, linią targowicką", co jest obecne i dziś. Pisarz Rafał Ziemkiewicz z kolei opisał sytuację z XVIII wieku słowami, jakimi politycy PiS opisują sytuację dziś: - Europa zaczęła się niepokoić o praworządność w Polsce. I dlatego akcja ówczesnej totalnej opozycji (targowicy) spotkała się z poparciem na wszystkich dworach europejskich. 

- Konfederacja targowicka oddała Polskę w ręce imperium rosyjskiego, co doprowadziło do całkowitego upadku naszego państwa - podsumował Jan Korab.

TVP Info już sama nie wie, jak bronić nagród Szydło. Zobaczcie, co wymyślili tym razem

Więcej o: