Duda przyszedł do protestujących w Sejmie rodziców. "Zrobię wszystko, żeby pomóc"

Jesteśmy skromni, prosimy o niewiele - mówili do Andrzeja Dudy rodzice niepełnosprawnych dzieci, którzy protestują w Sejmie. - Zrobię wszystko, żeby pomóc - obiecywał prezydent.

Wiemy, że ma pan inicjatywę ustawodawczą i chcielibyśmy, żeby pan coś zrobił dla tych dzieci - mówili rodzice, którzy od środy okupują Sejm. - Jesteśmy skromni, prosimy o niewiele. Nie mówimy już o wyjazdach do sanatoriów, o terapiach, ale o to, że leżące całą dobę w łóżkach dzieci nie dostają nawet darmowych pieluch - mówili rodzice. 

Andrzej Duda miał między innymi okazję zobaczyć film, na którym w trakcie trwania kampanii wyborczej obiecywał pomoc rodzicom w trudnej sytuacji. - To bohaterowie w każdym społeczeństwie i każde państwo powinno ich doceniać. Prezydent nie może się bać i wstydzić spotykać z tymi ludźmi - słychać na nagraniu. - To wstyd dla polskiego państwa, że takim osobom nie pomaga, że takie osoby oszukuje - mówił. Andrzej Duda kiwał głową i rzucił "potwierdzam". 

Od rodziców przyjął listę postulatów. - Zrobię wszystko, żeby pomóc. Cieszę się, że widzicie, że jest wola z mojej strony - obiecywał. 

Dlaczego rodzice przyszli do Sejmu?

Od środy grupa rodziców osób niepełnosprawnych protestuje w Sejmie. Ma dwa postulaty: dodatek rehabilitacyjny w wysokości 500 złotych dla niepełnosprawnych dzieci po ukończeniu 18. roku życia oraz zrównanie renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS.

Z rodzicami spotkała się minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, jednak rozmowa nie przyniosła rezultatów. Uczestnicy protestu oświadczyli, że nie opuszczą Sejmu. Domagają się spotkania z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim i premierem Mateuszem Morawieckim. Ta dwójka została wskazana jako osoby, które "będą mogły podjąć konkretne decyzje, spełnić ich postulaty". Minister Rafalska mówiła, że spełnienie postulatów protestujących wymaga czasu i zwołała konferencję poza Sejmem. Rodzice nie zdecydowali się jednak na wzięcie w niej udziału.

Więcej o: