Muzeum podległe Glińskiemu dawało Gdańskowi 2 mln zł za Westerplatte. Adamowicz: To ustawka z TVP

- Okrągłe 2 mln zł za Westerplatte - taką ofertę złożył prezydentowi Gdańska dyrektor Muzeum II Wojny Światowej. - To była ustawka. Szedłem schodami w ratuszu, gdy próbował w świetle kamer mnie zaczepić - opisuje sprawę w rozmowie z Gazeta.pl Paweł Adamowicz i stwierdza, że taka oferta "nie mieści się w standardach normalnego państwa".

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz poinformował niedawno o kuriozalnej ofercie od dyrektora Muzeum II Wojny Światowej dr. Karola Nawrockiego. Kierowana przez niego od kwietnia 2017 roku instytucja (do października pełnił obowiązki dyrektora, nominował go minister kultury Piotr Gliński) zaproponowała odkupienie od Gdańska terenu Westerplatte.

W zamian za teren na Półwyspie Westerplatte oraz Pomnik Obrońców Wybrzeża Gdańsk miałby otrzymać 2 miliony złotych. W rozmowie z Gazeta.pl Adamowicz opisuje, że wizyta dr. Nawrockiego była niezapowiedziana, a magistrat miał dowiedzieć się o przyjeździe mediów godzinę wcześniej. - W żargonie mówi się, że była to ustawka. Pan Nawrocki załatwił sobie obecność gdańskiego oddziału TVP i przedstawicieli prawicowych mediów - mówi.

Szedłem schodami w ratuszu, gdy pan Nawrocki próbował w świetle kamer mnie zaczepić. Powiedziałem mu, że nie biorę udziału w 'medialnych ustawkach', a dokumenty składa się w biurze podawczym

- opowiada.

Oferta odkupienia Westerplatte od GdańskaOferta odkupienia Westerplatte od Gdańska Gazeta.pl

Dziwna propozycja

Dlaczego w ogóle dyrektor Nawrocki wystąpił z taką propozycją? Adamowicz przyznaje, że nie ma pojęcia.

Nie wiem, kto doradza panu Nawrockiemu ws. PR-u, ale jest to dla mnie przedziwny pomysł. Chodzą słuchy, że Nawrocki może chcieć kandydować na prezydenta Gdańska, ale oferta kupna pola bitwy wraz z pomnikiem to kuriozalna sprawa, która nie mieści się w standardach normalnego państwa

- stwierdza.

Jak dodaje, Nawrocki w swojej retoryce próbuje zarzucać mu bycie "wrogiem", czy podważać jego patriotyzm. - Nie tylko ja mam takie wrażenie, że Muzeum jest dla niego jakimś przyczółkiem, trampoliną do innych celów, o których dzisiaj nie wiemy - mówi w rozmowie z Gazeta.pl prezydent Gdańska.

Skąd pomysł na kupno Westerplatte?

Gazeta.pl zwróciła się zarówno do Muzeum II Wojny Światowej, jak i do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o komentarz w tej sprawie, jednak do czasu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jedynym uzasadnieniem oferty pozostaje więc argumentacja zamieszczona w ofercie, która trafiła do gdańskiego magistratu.

Dr Nawrocki wskazuje w nim, że jednym z celów statutowych Muzeum II WŚ jest "ochrona, utrzymanie i rewitalizacja zespołu obiektów architektury militarnej na terenie Westerplatte". Później następuje długa wyliczanka dotycząca działań, sukcesów i zasobów ludzkich muzeum.

Z uzasadnienia można wyłuskać trzy powody, które miały zadecydować o ofercie. Pierwszy jest związany z planami muzeum, by wybudować tam Muzeum Westerplatte i Wojny 1939, drugi natomiast dotyczy wystawy i ścieżki edukacyjnej, której właścicielem jest Muzeum II WŚ, ale znajduje się częściowo na terenie, który miałby zostać odkupiony.

Ostatni argument dotyczy zadbania o samo Westerplatte. Jak opisuje dr Nawrocki, kierowane przez niego muzeum ma "potencjał, doświadczenie, zasoby ludzkie i finansowe", które pozwolą na zaopiekowanie się tym terenem.

Adamowicz: Pomysł mieści się w ramach innych działań PiS

Adamowicz zapewnia, że nie zamierza nikomu sprzedawać Westerplatte. Wspomina, że to on wprowadził wspólnie z harcerzami organizację obchodów na Westerplatte w 1999 roku i z tego nie zrezygnuje. - Najpierw była to kameralna uroczystość, później przyjeżdżali tutaj politycy - każdy, kto był prezydentem czy premierem, pojawiał się na uroczystościach. Może to jest solą w oku pana Nawrockiego, nie wiem -  mówi Adamowicz.

Włodarz Gdańska wskazuje też, że takie działania, jak pomysł Nawrockiego, wpisują się w inne decyzje obozu władzy.

Pomysł mieści się w ramach tych działań PiS jak na przykład zabranie Warszawie fragmentu placu Piłsudskiego na potrzeby obronności kraju, a de facto po to, by postawić pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej. Mieści się też w myśleniu Piotra Dudy, który mówi, że wszystko jest na sprzedaż i sala BHP Stoczni Gdańskiej może być wynajmowana każdemu, kto zapłaci. W takim ujęciu to może nas nie dziwić

- ocenia.

Prezydent Gdańska wiąże też dziwną propozycję dwóch milionów złotych za grunt na Półwyspie Westerplatte z takimi działaniami resortu kultury, jak wydanie prawie pół miliarda złotych na kolekcję Czartoryskich. - Działania dyrektora Nawrockiego, w tym kontekście, wiązałbym z decyzjami jego szefa, czyli ministra Glińskiego, który kupił kolekcję, niemożliwą do wywiezienia z Polski, której nie trzeba było kupować - kwituje.

Czekamy na Wasze opinie pod adresem: listydoredakcji@gazeta.pl.

Państwo przejmuje "Damę z gronostajem" i kolekcję Czartoryskich. Za 100 mln euro


 

Więcej o:
Komentarze (76)
2 mln za Westerplatte. Paweł Adamowicz opisuje kulisy oferty
Zaloguj się
  • kowalska-kowalska

    Oceniono 29 razy 27

    I jeszcze jedno. Dla kogo oni chcą odkupić od narodu tę ziemię?

  • frankyy

    Oceniono 23 razy 21

    PISowskie łajzy chcą kramarzyć Polską, to się mieści w bliskiej Kaczyńskiemu tradycji tradycji Targowicy! trzeba było im zaoferować wodę z Bałtyku albo powietrze z gdańskich toalet...

  • krynolinka

    Oceniono 29 razy 21

    Gdy się okaże, że Westerplatte zostanie nazwane imieniem Lecha Kaczyńskiego to się przecież też nie zdziwimy..

  • turkucio

    Oceniono 19 razy 17

    Marna ta oferta, od swoich kupują za 100 mln euro

  • Jan Osik

    Oceniono 17 razy 15

    kopa w pisowska dupę Nawrockiego Adamowicz powinien sprzedać.
    a nie Westerplatte...

  • chi-neng

    Oceniono 13 razy 13

    "Okrągłe 2 mln zł za Westerplatte - taką ofertę złożył prezydentowi Gdańska dyrektor Muzeum II Wojny Światowej - dr. Karola Nawrockiego.
    Kierowana przez niego od kwietnia 2017 roku instytucja (do października pełnił obowiązki dyrektora, nominował go minister kultury Piotr Gliński) zaproponowała odkupienie od Gdańska terenu Westerplatte."
    ------
    Ten Glinski, pod ktorego parasolem toczy sie afera Czartoryskich!

    Mozg staje i wlos sie jezy, na mysl o tym co jeszcze JK z sitwy Kaczynskich zaplanowal kupic, przy pomocy swoich przydupasow!

  • Robert Olszewski

    Oceniono 13 razy 11

    Nie chce sorzedać? To wywłaszczy się na podstawie specustawy o terenach szczególnie ważnych dla Prezesa. Nie ma takiej ustawy? To się uchwali.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 12 razy 10

    Durne pisiory złożyły gdańskiemu budowniczowi mostów propozycję korupcyjną na w mln i myślą że ją łyknie jak pelikan jakby to było conajmniej 160 baniek jak za Most Świętokrzyski.

    Nie łyknie nie łyknie, żaden poważny budowniczy mostów się nie połasi na dwie bańki jak pisiory robią w tym samym czesie wały na 500 baniek na kolekcji dzieł sztuki, albo pierdyliardowe wały na Srebrnej-SKOK.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX