Nawet nie było rozprawy, a już skrócono im nazwiska. "Bo... ŻW oskarża ich o manipulacje"

Żandarmeria Wojskowa wydała komunikat ws. artykułu Onetu, w którym autorzy zarzucają ŻW inwigilację i rażące przekraczanie kompetencji. W oświadczeniu nazwiska autorów zostały skrócone do pierwszych liter, jakby już postawiono ich w stan oskarżenia.

W publikacji Onetu autorstwa Edyty Żemły, Marcina Wyrwała i Pawła Ławińskiego znajdują się poważne zarzuty pod adresem Żandarmerii Wojskowej. Dziennikarze portalu opisują, powołując się na świadków i dokumenty, wewnętrzne rozgrywki Żandarmerii Wojskowej, inwigilację obywateli i funkcjonariuszy innych służb, a nawet sterowanie przez ŻW policją w celu ustalenia DNA jednej z agentek Centralnego Biura Śledczego. Wydarzenia, które opisuje Onet, zahaczają o najważniejsze osoby w państwie.

Edyta Ż., Marcin W. i Paweł Ł

Do sprawy odniosła się żandarmeria. W komunikacie opublikowanym przez PAP czytamy, że "przedstawione w artykule zdarzenia oraz tezy dotyczące rzekomych nielegalnych operacji prowadzonych przez Żandarmerię Wojskową nie są prawdą".

Dalej ŻW zarzuca autorom bazowanie na niepotwierdzonych informacji, które zostały pozyskane od "niewiarygodnych, skonfliktowanych z ŻW informatorów". Z oświadczenia dowiadujemy się też, że prokuratura wojskowa odmówiła śledztwa w sprawie, którą opisał Onet. 

Jednak to, co w komunikacie budzi największe zdziwienie, to sposób wymienienia autorów publikacji. Najpierw są oni przedstawieni z imienia i nazwiska, a w końcowym akapicie, w którym pojawia się informacja o akcie oskarżenia przeciwko nim, ich nazwiska zostają ukryte pod inicjałem. Stają się kolejno: Edytą Ż., Marcinem W. i Pawłem Ł. Tymczasem nikt spośród trójki dziennikarzy nie jest formalnie o nic oskarżony.

ŻW skróciła nazwiska "bo oskarża o manipulację"

Sprawę skomentował Janusz Schwertner, dziennikarz Onetu. "Nie uwierzycie Państwo. PAP podała informację, w której mój szef i redakcyjni koledzy zostali przedstawieni następująco: Paweł Ł., Marcin W., Edyta Ż. Bo... Żandarmeria oskarża ich o manipulację. Demokracja w Polsce 2018. Cieszmy się swoimi pełnymi nazwiskami, póki czas..." - napisał Schwertner.

"Żandarmeria W. kłamie"

Z kolei szef warszawskiego biura Politico napisał: "Żandarmeria W. wytoczyła dziennikarzom Onetu "prywatny akt oskarżenia" o zniesławienie, bo napisali o nich serię artykułów. W związku z tym Polska Agencja P. podaje tylko inicjały moich kolegów: Pawła Ławińskiego Marcina Wyrwała i Edyty Żemły. A na dodatek Żandarmeria W. kłamie".

Marcin Wyrwał, jeden z autorów tekstu, stwierdził natomiast, że co prawda opisywaną sprawą nie zajęła się prokuratura wojskowa, ale cywilna już tak.

"Żandarmeria Wojskowa zarzuca nam, że opisywaną przez nas sprawą nielegalnej inwigilacji nie chciała się zająć prokuratura wojskowa. Ale zajęła się nią prokuratura cywilna. W tym konkretnym przypadku to baaardzo dobre rozwiązanie" - napisał dziennikarz.

Antoni Macierewicz zaprezentował długo oczekiwany raport o katastrofie smoleńskiej

Więcej o: