W gazecie Rydzyka gotowy wniosek do prokuratury. "Nasz Dziennik" poleca donos na opozycję

Ojciec Rydzyk jest jednym z bohaterów billboardowej kampanii PO "Konwój Wstydu". Redemptorysta postanowił odpowiedzieć, i to ze zdwojoną siłą.

Do „Naszego Dziennika” dołączono wzór zgłoszenia akcji do prokuratury. Wystarczy ją wyciąć z gazety:

Uprzejmie informuję, że przygotowanie oraz prezentowanie w miejscach publicznych oraz w mediach billboardu, na którym w sposób bezprawny zamieszczono wizerunek Ojca dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, Dyrektora Radia Maryja, oraz nieprawdziwe i krzywdzące informacje o treści: „Tadeusz Rydzyk wziął 94 mln zł dotacji. Wstyd. Oddajcie kasę”, może stanowić czyn karalny. Mając na uwadze powyższe, wnoszę o zajęcie się sprawą.

 Ojciec Rydzyk komentuje "Konwój Wstydu"

Z kolei na stronie internetowej „Naszego Dziennika” ukazał się wywiad z o. Tadeuszem Rydzykiem na temat akcji PO. Kampania „Konwój wstydu” składa się z serii mobilnych billboardów z wizerunkami polityków PiS, które mają uświadomić Polakom to, ile nagród otrzymali m.in. członkowie rządu Beaty Szydło. Poza politykami na plakatach pojawił się też toruński biznesmen. 

Tadeusz Rydzyk wziął 94 mln zł dotacji. Wstyd, oddajcie kasę

- brzmi napis na jednym z billboardów.

To jest zwykłe kłamstwo. Wrogów Kościoła i wrogów Polski denerwuje to, że mamy głos, na który oni nie mają wpływu

- powiedział Tadeusz Rydzyk. Dodał, że od początku istnienia Radia Maryja doświadcza "ataków z ich strony".

Ostrzegał mnie przed tym szwajcarski ksiądz, który powiedział: „Tadeusz, oni ciebie zabiją!”. Zaskoczony tym zapytałem: „A w jaki sposób?”. „Odbiorą ci przez media dobre imię. Oni ci tego nie darują. Ja ich znam

- powiedział. Ojciec dyrektor stwierdzi też, że Fundacja Lux Veritas "nie otrzymała żadnych prezentów od rządu PiS”.

Przypomnę, że 26 mln zł przyznał nam sąd, który zaakceptował ugodę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Gdy rządziła Platforma Obywatelska, Fundusz cofnął nam legalnie przyznaną dotację na geotermię. Fundacja została skrzywdzona, musiała wziąć kredyt na sfinansowanie inwestycji i dlatego wytoczyła proces, który wygraliśmy. Wzięliśmy też pożyczkę na wysoki procent na rozwój geotermii, więc nie są to żadne darowane pieniądze

- powiedział ojciec Rydzyk. Jeśli chodzi o pieniądze, jakie otrzymała Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, szef Radia Maryja powiedział z kolei, że prowadzona przez niego szkoła wygrywa „normalne konkursy”, m.in. te na kształcenie medialne prokuratorów i sędziów. Przypomnijmy, że Polska jest państwem świeckim, a prokuratorzy i sędziowie są jego przedstawicielami.

Jeżeli występujemy w konkursach, to chcemy mieć takie sama prawa jak inni. Odmawianie praw katolikom jest wbrew zasadom demokracji. A jeżeli uczelnia wygrywa w konkursach, to dobrze świadczy o jej poziomie

- stwierdził redemptorysta. Dodał, że WSKSiM chce „formować światłe umysły i prawe sumienia wbrew temu, co się dzieje na wielu polskich uczelniach”.

W obronie ojca Rydzyka stanęła m.in. Anna Sobecka. Posłanka PiS w oświadczeniu opublikowanym na stronie „Naszego Dziennika” poinformowała, że wystąpiła z wnioskiem o ściganie sprawy z urzędu do Prokuratora Generalnego, czyli Zbigniewa Ziobry. „Stanowczo protestuję przeciwko tym oszczerczym działaniom” -  powiedziała o akcji PO. Dodała, że przyznane pieniądze należą do Fundacji Lux Veritatis i „nie są osobistym majątkiem” o. Rydzyka.