Prezydent Gdańska zapomniał o 180 tys. zł w oświadczeniu majątkowym? Nowe zarzuty

Paweł Adamowicz miał zataić ok. 180 tys. złotych w swoim oświadczeniu majątkowym za 2012 rok. Jak podaje RMF FM, w związku z tą sprawą prokuratura postawiła prezydentowi Gdańska nowe zarzuty.

Według CBA Adamowicz nie wpisał do swojego oświadczenia blisko 150 tys. złotych. Kolejną pozycją, której zabrakło w dokumencie, są - zdaniem śledczych - jednostki uczestnictwa w jednym z funduszy inwestycyjnych za prawie 30 tysięcy złotych.

W sumie to brakujące 180 tys. złotych, których prezydent Gdańska miał nie wykazać w kwietniu 2013 roku, kiedy składał oświadczenie majątkowe za poprzedni rok - podaje RMF FM

Są to już kolejne zarzuty dla Pawła Adamowicza.

W sierpniu zeszłego roku prezydent Gdańska i jego żona usłyszeli już zarzuty w tym samym śledztwie, które dotyczyło zeznań podatkowych z 2011 roku. W tym przypadku kwota, która nie została wykazana, miała według urzędników wynosić 326 tysięcy złotych.

Pieniądze te, według śledczych, miały pochodzić z wynajmu mieszkań. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Dolnośląski Wydział Zamiejscowy ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji we Wrocławiu.

Jest to odrębna sprawa od tej, która toczy się już w gdańskim sądzie. Dotyczy ona zatajenia w oświadczeniach majątkowych prezydenta Gdańska wszystkich posiadanych mieszkań i oszczędności.

Adamowicz: Prokuraturze chodzi o "grillowanie"

W wydanym oświadczeniu Paweł Adamowicz napisał wtedy, że podobne zarzuty zostały postawione już znacznie wcześniej. W jego ocenie prokuratura wykazuje się nadgorliwością.

Wydaje się, że w obecnej sytuacji politycznej decydentom tzw. dobrej zmiany zależy na mnożeniu wątków i przeciąganiu całej sprawy. Mówiąc językiem potocznym - na »grillowaniu mnie«

- napisał Adamowicz.

Paweł Adamowicz chce pozostać na stanowisku prezydenta miasta i zamierza startować w nadchodzących wyborach samorządowych. A tego nie popiera Platforma Obywatelska. W partii trwa szukanie innego kandydata.

Paweł Adamowicz jest prezydentem Gdańska od 1998 r.

Najnowszy sondaż. Potężny spadek poparcia dla PiS. Jest już komentarz Kaczyńskiego