Pawłowicz o akcji PFN z jachtem za miliony. "Ryby i ptaki mają poznawać Polskę w czasie rejsu?"

Polska Fundacja Narodowa wysyła Mateusza Kusznierewicza w rejs promujący nasz kraj. Całość może kosztować nawet 20 mln zł. "To ryby i ptaki mają poznawać Polskę w czasie tego rejsu?" - pyta ironicznie Krystyna Pawłowicz. Jest już odpowiedź olimpijczyka.

Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości Polska Fundacja Narodowa organizuje dwuletni rejs dookoła świata. Projekt nazywa się "Polska100" i według "Gazety Wyborczej", może pochłonąć nawet 20 mln zł. Sam używany jacht kosztował od 800 tys. do 1,2 mln euro. Na czele załogi stanie Mateusz Kusznierewicz, dwukrotny medalista olimpijski w żeglarstwie.

Czytaj też: Polska Fundacja Narodowa kupiła jacht. Rynkowa cena? 800 tys. do 1,2 mln. Nie złotych, euro

Tak kosztowny sposób promocji kraju skomentowała na Twitterze oburzona Krystyna Pawłowicz z PiS

"NIE - dla opłacenia przez PFN /20 mln zł/ podróży jachtem dookoła świata panu M.Kusznierewiczowi! „Promocja Polski” na oceanach ?! Cwaniactwo. To ryby i ptaki mają poznawać Polskę w czasie tego rejsu? Niech pryw. sponsorzy „przytulą” żeglarza."

Kusznierewicz: "Przykro mi słyszeć takie komentarze"

Kusznierewicz już odniósł się do jej słów na łamach "Super Expressu". - Jestem profesjonalistą i poważnym człowiekiem. 25-osobowa załoga z pełnym poświęceniem będzie realizować projekt. Pracujemy po 18 godzin dziennie. Pracowaliśmy intensywnie od trzech lat nad konkretnym planem realizacji promocji Polski. Przykro mi słyszeć takie komentarze. Jestem jednak przekonany, że rezultaty "Polska 100" zmienią takie podejście - powiedział.

"Czasy i ludzie się zmieniają"

Po pojawieniu się informacji nt. udziału Kusznierewicza w akcji PFN, w mediach społecznościowych przypomniano, że w wyborach w 2011 oraz 2015 r. wspierał PO. 

- "Polska 100" to nie jest projekt polityczny. To projekt wszystkich Polaków! Powstrzymam się od odniesienia do przeszłości. Jestem sportowcem który w pełni poświęca się realizacji projektu - skomentował to w "Super Expressie" po czym dodał, że "czasy i ludzie się zmieniają".

Akcję krytykują również czytelnicy prawicowych mediów. "Polskie żeglarstwo w oparciu o używany, przemalowany jacht z Francji, podczas gdy u nas działają super stocznie jachtowe... Ktoś sobie funduje niezłego MISIA" - napisał jedna z osób z komentujących na portalu wPolityce.pl.

BBC pojechała do 'twierdzy PiS' i pyta, co znaczy być Polakiem. Na reakcję nie trzeba było długo czekać

Więcej o: