Opozycja chciała dopiec PiS. Partia szybko odpowiedziała. I to bardzo celnie

Posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus rozkleiła w Sejmie plakaty zachęcające do udziału w manifestacji pod hasłem "Czarny Piątek". Jeden z nich trafił na drzwi klubu PiS. Zareagowała na to rzeczniczka partii, która przypomniała opozycji pewne styczniowe głosowanie.

W Warszawie po godz. 16 rusza spod Sejmu demonstracja pod hasłem "Czarny Piątek". Organizatorki, wśród których jest Ogólnopolski Strajk Kobiet, domagają się zaprzestania prac nad obywatelskim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne. Uczestnicy przejdą pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości na ul. Nowogrodzkiej. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus rozklejała w Sejmie plakaty zachęcające do udziału w manifestacji. Jeden z plakatów trafił też na drzwi klubu Prawa i Sprawiedliwości. Działacze PiS zareagowali od razu, przyklejając na plakat wyniki jednego ze styczniowych głosowań.

Wówczas część posłów PO i Nowoczesnej nie wzięła udziału w głosowaniu, gdy decydowano o przesłaniu do sejmowej komisji projektu "Ratujmy kobiety", który liberalizował przepisy aborcyjne. Za dalszymi pracami nad "Ratujmy kobiety" głosował za to m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński. W efekcie do sejmowej komisji przesłano projekt "Zatrzymaj aborcję", zaostrzający prawo. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

Dla przypomnienia politykom Nowoczesnej, osobom, które uczestniczą w dzisiejszym proteście. Wynik głosowania, pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o prawach kobiet i sprawiedliwości, za którym część polityków PiS głosowała, by skierować go do dalszych prac w komisji, w tym ja i Jarosław Kaczyński. Ale 10 polityków Nowoczesnej i 29 polityków PO nie miało odwagi podjąć decyzji, czy ten projekt skierować do komisji czy nie. Nie wzięło udziału w głosowaniu

- mówiła rzeczniczka PiS Beata Mazurek. - Jeżeli miałyby się odbywać gdziekolwiek protesty, to uważam, że pod biurami PO i Nowoczesnej - dodała rzeczniczka PiS.

Więcej o: