PiS hojny nie tylko dla ministrów. Właśnie ujawniono nagrody dla ludzi Waszczykowskiego

Nie trzeba wcale być ministrem, żeby zostać hojnie nagrodzonym przez rząd PiS. Właśnie okazuje się, że starania swoich pracowników szczodrze docenił były szef MSZ Witold Waszczykowski.

O nagrody dla pracowników gabinetu politycznego szefa MSZ zapytał poseł PO Krzysztof Brejza. Właśnie dostał odpowiedź, którą podzielił się na Twitterze. 

Z odpowiedzi na pytanie wynika, że ośmiu członkom gabinetu wypłacono w latach 2016-17 blisko 160 tysięcy złotych. Najbardziej doceniony został szef gabinetu ministra. W 2016 roku Jan Parys otrzymał ponad 12 tysięcy, a w 2017 ponad 36 tysięcy złotych (wszystkie kwoty netto). Pozostali pracownicy dostawali nagrody od 4 do 20 tysięcy.  Jednocześnie w odpowiedzi na pytanie posła MSZ podkreślił, że z nagrodami koniec bo "z dniem 28 lutego gabinet polityczny ministra uległ likwidacji i na stanowisku doradcy pozostaje jeden etat". 

Szydło nagrodziła rząd i siebie 

W lutym Krzysztof Brejza ujawnił kwoty nagród dla ministrów rządu Beaty Szydło. Najwięcej pieniędzy otrzymał ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak - łącznie ponad 82 tys. złotych (kwoty brutto). Na drugim miejscu ex aequo znaleźli się wicepremier Mateusz Morawiecki oraz minister edukacji Anna Zalewska. Oboje dostali po 75 tys. złotych nagrody. Nagrodę wypłaciła sobie samej Beata Szydło. Swoją prace wyceniła dodatkowo na ponad 65 tysięcy złotych. W sumie ministrowie dostali 2,1 miliona złotych z nagród. Z kolei wiceministrowie (sekretarze i podsekretarze stanu) otrzymali od ówczesnej premier Beaty Szydło 2,4 mln złotych. Dodatkowe wpływy dotyczą okresu od początku kadencji do końca 2017 roku.

ZOBACZ TEŻ: Zawrotne 2 mln złotych nagród dla ministrów rządu Szydło. Mamy konkretne kwoty

Prezes Przyłębska też umie docenić

Poniedziałkowy „Fakt” informował z kolei, że od początku kadencji, czyli od grudnia 2016 roku, Julia Przyłębska przeznaczyła na nagrody dla swoich pracowników prawie 1,6 mln zł. Dostali pracownicy Trybunału. Jak podają dziennikarze - wszyscy ze 133 urzędników TK, którzy pracowali bez większych przerw, dostał średnio po 13 tys. zł. Sędziom wypłacono z kolei trzynastki, czyli dodatkową, trzynastą pensję za rok 2017. Jak informuje „Fakt”, w przypadku prezes Przyłębskiej było to prawie 29 tys. zł.

ZOBACZ TEŻ: 1,6 mln zł nagród od prezes TK? Jest odpowiedź rzecznika. I kpiny: "Naprawdę kolosalna różnica"

Więcej o: