Senat nie zgodził się na udział dzieci w polowaniach. Myśliwi: "Skandaliczne prawo"

Senat nie poparł części poprawek, które we wtorek przyjęły senackie komisje. Wśród nich było m.in. obniżenie z 18 do 15 lat minimalnego wieku uczestników polowań, a także zgoda na wykorzystywanie żywych zwierząt do szkoleń ptaków łowczych i psów.

Łącznie senatorowie przyjęli siedem poprawek, w tym dwie PO. Wśród nich jest m.in. obowiązek poddawania się badaniom okresowym. Myśliwi posiadający broń co pięć lat będą musieli przechodzić badania psychologiczne i lekarskie.

Senat przyjął poprawki ws. prawa łowieckiego

Kolejna poprawka dotyczy dezubekizacji władz Polskiego Związku Łowieckiego. Osoby, które w przeszłości współpracowały z organami bezpieczeństwa PRL, nie będą mogły zasiadać w PZŁ.

Senatorowie uchylili również przepis karny dotyczący umyślnego przeszkadzania w polowaniu. Poza tym, myśliwi nie będą musieli ewidencjonować zwierząt postrzelonych i nieodnalezionych, czyli tzw. postrzałków. Senat nie zgodził się też na ograniczenia w stosowaniu amunicji ołowianej.

Za uchwałą głosowało 74 senatorów, dwóch było przeciw, czterech wstrzymało się od głosu. Teraz prawo łowieckie ponownie trafi do Sejmu.

Komentarze po decyzji Senatu ws. prawa łowieckiego

Po decyzji Senatu pojawiło się wiele pozytywnych opinii.

Sukces, prawo łowieckie bliżej ucywilizowania. Będzie bezpieczniej co niezwykle ważne! Senat stanął ma wysokości oczekiwań społecznych

- napisał Grzegorz Bożek, redaktor naczelny miesięcznika „Dzikie Życie”.

Senat za dobrą zmianą p.łowieckiego, utrzymał wynik głosowania w sejmie. Dodał poprawkę dotyczącą obowiązku regularnych badań lekarskich i wzmocnił przepis o dezubekizacji PZŁ: do organów nie mogą wejść tajni współpracownicy

- napisali przedstawiciele Pracowni Bystra, stowarzyszenia, które działa na rzecz ochrony przyrody.

PZŁ: „Skandaliczne prawo”

Decyzję Senatu skomentował też Polski Związek Łowiecki. Zdaniem przedstawicieli związku, „tak skandalicznego prawa nie ma w żadnym kraju”.

Senat podtrzymał dzisiaj zakaz obecności dzieci na polowaniu do 18 roku życia. KONIEC drogi legislacyjnej... Wykonywanie polowania w obecności dziecka, a nawet jego przypadkowe spotkanie będzie groziło karą do roku pozbawienia wolności. Znosi się kary za umyślne utrudnianie polowania, a wprowadza się kary za wykonywanie legalnej działalności. Tak skandalicznego prawa nie ma w ŻADNYM kraju!

- czytamy na Facebooku PZŁ.

Zachodniopomorski Związek Strzelectwa Sportowego stwierdził z kolei, że PiS ma „lewackie pomysły”.

O wszystkim muszą zdecydować za nas, bo jesteśmy niedorozwinięci zapewne. I nie wiemy jak wychować dzieci, żeby były jak najbardziej uległe do kolejnych rządów i zatracone w konsumpcji. Mięso z supermarketów się bierze... Niby prawi ci z pis, a lewackie pomysły

- czytamy na Twitterze ZZSS.

Krzysztof Bosak opowiedział za to historię z dzieciństwa, jak dziadek zabijał przy nim koguta na rosół. Stwierdził, że dzisiaj poszedłby za to do więzienia.

Jako dziecko spędzałem wakacje na wsi. Kogut na rosół zabijany był przez dziadka przez ucięcie głowy siekierką. Widząc zapędy polityków PiS niedługo napiszą prawo na mocy którego za zobaczenie tego zabrano by mnie rodzicom, a dziadek poszedłby do więzienia #PaństwoTerapeutyczne

- napisał wiceprezes Ruchu Narodowego.

Więcej o: