Macierewicz przemówił w sprawie raportu smoleńskiego. "Może będzie 8 kwietnia, a może 15"

- Podkomisja [smoleńska - red.], którą kieruję, zmierza do ujawnienia prawdy. To obowiązek państwa polskiego, dotrzymam danego słowa - zapowiedział były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Raport ma ujrzeć światło dzienne w kwietniu, ale nie jest znana konkretna data.

Były minister obrony narodowej Antoni Macierewicz w programie "Pilnujmy Polski!" w TV Republika zapowiedział, że kierowana przez niego podkomisja smoleńska wkrótce opublikuje raport na temat katastrofy.

- Nie chcę stwarzać presji, która doprowadzi do tego, że dziennikarze będą agresywni wobec członków komisji. Być może będzie to 8 kwietnia, być może 15. Wkrótce techniczny raport zostanie udostępniony opinii publicznej - stwierdził Macierewicz.

- Komisja, którą kieruję, wydała więcej niż 2 mln. Zapewne jeszcze przekroczą. Nadal jednak to mniejsze pieniądze, niż które wydaje tzw. komisja Millera. Komisja, którą kieruję, zmierza do ujawnienia prawdy. To obowiązek państwa polskiego, dotrzymam danego słowa - dodał były minister obrony narodowej.

Macierewicz o "nowym" dowodzie

Kilka dni temu również w TV Republika Macierewicz przekonywał, że podczas prac podkomisji udało się odnaleźć "masę" nowych dowodów.

- Odnaleziono jeden z najważniejszych materialnych dowodów, który został ukryty, schowany przez Rosjan, by nie można było go zbadać. Jego sfałszowanie jest niesłychanie trudne, chodzi o rejestrator KZ-63, który rejestruje informacje dotyczące parametrów lotów, rysikiem na emulsji w takim bębnie, trudno go sfałszować - mówił.

Dodał, że według Rosjan ten rejestrator nie został znaleziony, tymczasem podkomisja ustaliła, że na zdjęciach z miejsca katastrofy widać jego elementy. - Mamy materialny dowód na to, że Rosjanie ukryli element świadczący o przebiegu wydarzeń - skwitował. CZYTAJ WIĘCEJ>>>

"Jest w posiadaniu dowodu o dowodzie, ale oczywiście nie wie, co ten dowód zawiera. To tak, jakby powiedział, że widział zdjęcie śladów Yeti" - ironizował wówczas na Twitterze Maciej Lasek, były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.