"Newsweek" o tajemnicach majątku Morawieckiego. Dlaczego nie zawsze chce się chwalić tym, co ma

Co najmniej dwa razy, gdy Mateusz Morawiecki dostawał propozycję wejścia do polityki, część majątku przepisywał na żonę - ustalił tygodnik "Newsweek". W poniedziałkowy wydaniu pisze o "zgubionych" z oświadczenia majątkowego milionach.

W najnowszym numerze tygodnik przyjrzał się majątkowi premiera. Nie jest tajemnicą, że Mateusz Morawiecki jest zamożnym człowiekiem. Ale wątpliwości może budzić, czy zgodnie z tym, co nakazuje prawo ujawnił w oświadczeniach majątkowych wszystko, co ma.  

"Mówicie, że Morawiecki jest nieudolny? W poniedziałkowym Newsweeku udowodnimy, że na chowaniu swoich milionów zna się doskonale" - zapowiadał w weekend szef tygodnika, Tomasz Lis.

Jak twierdzą dziennikarze "Newsweeka" premier "żongluje swoim majątkiem tak, aby pokazać opinii publicznej tylko to, co chce". Przykłady? Przedwojenna kamienica przy ul. Oławskiej w centrum Wrocławia, w której Morawiecki kupił w 2004 roku trzy mieszkania za niemal 800 tys. złotych, a także wyceniona na pięć milionów złotych willa w Warszawie nie figurują w oświadczeniu majątkowym.

Nie figurują, bo nie muszą. Jak ustalili dziennikarze "Newsweeka" w grudniu 2013 r. Morawiecki podpisał z żoną umowę o częściowym podziale majątku. W ten sposób stała się jedyną właścicielką wspomnianych nieruchomości. 

Szykował się wtedy do wejścia w politykę, dlatego nie chciał, żeby ludzie się dowiedzieli, ile milionów ma na koncie – mówi jeden z rozmówców tygodnika. 

Podobnie było w 2015 roku, gdy Morawiecki rozmawia z Jarosławem Kaczyńskim o wejściu do rządu. Wtedy późniejszy wicepremier miał przepisać na żonę 300-metrowy dom w Marinie Mokotów w centrum Warszawy. 

Na hipotece 300-metrowego domu zaciągnięty został kredyt, niemal 2 mln franków szwajcarskich. Wbrew niedawnym deklaracjom premiera, że za jego prezesury BZ WBK nie udzielał kredytów w obcych walutach, kredyt na dom Morawieckich przyznał właśnie BZ WBK. Jego prezesem był wtedy dzisiejszy premier - czytamy w Newsweeku. 

Gdzie są miliony premiera?

Dziennikarze "Newsweeka" zwracają też uwagę na to, co jest w oświadczeniu majątkowym premiera. I przypominają, że jako jedyny z ministrów początkowo nie chciał go ujawnić. 

Według tygodnika przez 11 lat w BZ WBK Morawiecki zarobił 33,5 mln brutto. Z oświadczenia ma wynikać, że posiada znacznie mniej - nawet o ok. 10 mln zł. Trudno jednak oszacować część ujawnionego majątku.  Niektóre z wypisanych tam nieruchomości nie mają podanej wartości (co jest obowiązkiem), ani adres (co nie jest wymagane). - Nie wiem, skąd ta rozbieżność. Może domy, które wykazuje, są na Lazurowym Wybrzeżu - mówił tygodnikowi anonimowo jeden z PR-owców premiera. 

ZOBACZ TEŻ: Ujawniono oświadczenia majątkowe rządu. Wśród najbardziej zadłużonych - minister finansów

Więcej o:
Komentarze (452)
Majątek Morawieckiego pod lupą "Newsweeka". Część nieruchomości przepisał na żonę
Zaloguj się
  • hotin

    Oceniono 29 razy -21

    Czekamy teraz na majątek Ryszarda Petru,co nosił walizkę Balcerkowi.Dawaj chytry Lisie!

  • piotre1987

    Oceniono 31 razy -17

    I bardzo dobrze w końcu mamy premiera z Kasą i klasą, nie będzie myślał jak kraść i kombinować tylko przysłuży się Polsce.

  • pik111

    Oceniono 20 razy -16

    kupił mieszkania w kamienicy, kupił dom a nie wyłudził jak HGW z mężem kamienicę w Warszawie.

  • 40pac

    Oceniono 24 razy -16

    Super ,ze jest bogaty!!! Oznacza ,ze jest czlowiekiem sukcesu jak Trump. Przynajmniej krasc nie bedzie od podatnikow jak to inni robili.

  • chmjel

    Oceniono 20 razy -16

    Pewnie szanowni czytelnicy woleliby, żeby rządzili nami biedacy i nieudacznicy, co?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX