Mianował ją Macierewicz, miała zajmować się kobietami w armii. Błaszczak właśnie jej podziękował

Mariusz Błaszczak zlikwidował stanowisko pełnomocnika ds. wojskowej służby kobiet. Dwa lata temu objęła je mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz, późniejsza rzecznika Antoniego Macierewicza.

7 marca  minister obrony narodowej zlikwidował stanowisko pełnomocnika ds. wojskowej służby kobiet. Jak informuje Onet, dotychczas pełniła je Anna Pęzioł-Wójtowicz, która za rządów Antoniego Macierewicza w MON zrobiła zawrotną karierę. Pęzioł-Wójtowicz została powołana na pełnomocnika 8 marca 2016 r. Wówczas miała stopień majora - dojście do rangi pułkownika zajęło jej niecałe dwa lata. Po drodze była rzeczniczką prasową resortu oraz wiceszefową Centrum Operacyjnego MON.

W ramach swojego stanowiska miała reprezentować żeńską stronę w armii i proponować ministrowi odpowiednie rozwiązania. Już w czasie piastowania tej funkcji portal opisał sprawę kapral Anny, wobec której dowódca batalionu w Mazowieckim Oddziale Żandarmerii Wojskowej miał dopuścić się napaści seksualnej.

Dziennikarze na początku nie mogli się skontaktować z płk Pęzioł-Wójtowicz. W końcu jednak pełnomocniczka ds. wojskowej służby kobiet zapewniła, że sprawa zostanie wyjaśniona. Ostatecznie kapral Anna, o której pisał Onet, została zwolniona. Dopiero w 2018 r. do służby przywrócił ją Mariusz Błaszczak, obecny szef MON.

Zawrotna kariera Pęzioł-Wójtowicz według Onetu była krytykowana w armii. Niedługo przed styczniową rekonstrukcją rządu w obawie przed dymisją przeniosła się na mniej eksponowane stanowisko w Wojskowej Akademii Technicznej. Cały czas była jednak pełnomocniczką ds. wojskowej służby kobiet. 7 marca stanowisko to zostało zlikwidowane. Jednocześnie dzisiaj szef resortu zapowiedział wzmocnienie Rady ds. Kobiet w Wojsku Polskim. Do rady mają wejść kobiety z Wojsk Obrony Terytorialnej.

"Budujemy armię nowoczesną i narodową". Macierewicz podsumował dwa lata w ministerstwie obrony

Więcej o: