Sejm umożliwił degradację m.in. Jaruzelskiego. Cały PiS skanduje: Precz z komuną!

Sejmie poparł ustawę degradacyjną. Nowe przepisy mają dać możliwość pozbawiania stopni wojskowych pośmiertnie między innymi Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka.

- Precz z komuną! - skandowali posłowie PiS po wystąpieniu ministra Mariusza Błaszczaka. Chwilę później Sejm przegłosował tzw. ustawę degradacyjną. Za ustawą głosowało 264 posłów, w tym wszyscy obecni członkowie PiS, większość Kukiz'15, a także Antoni Mężydło z PO. Przeciw była prawie cała Platforma, wszyscy obecni członkowie Nowoczesnej i prawie cały klub PSL.

- Precz z komuną! - skandowali znów po głosowaniu członkowie partii rządzącej. 

Rządowy projekt został przyjęty przez Radę Ministrów w czwartek, w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Teraz, po przegłosowaniu przez Sejm, projekt trafi do Senatu.

W myśl jego założeń, stopni oficerskich i podoficerskich pozbawione zostaną osoby, które będąc w organach bezpieczeństwa państwa, działały na rzecz podtrzymywania reżimu komunistycznego oraz na szkodę państwa polskiego.

W uzasadnieniu projektu czytamy, że jego celem jest "stworzenie możliwości prawnych pozbawienia stopnia oficerskiego i podoficerskiego m.in. Wojciecha Jaruzelskiego oraz Czesława Kiszczaka", a także innych osób, które były członkami Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, albo pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej

Zdecydują Duda i Błaszczak

Projekt ustawy degradacyjnej zakłada, że o pozbawieniu stopnia będzie decydować - wobec generałów i admirałów - prezydent, a w odniesieniu do pozostałych oficerów i podoficerów minister obrony. Postępowanie będzie wszczynane z urzędu lub na wniosek ministra obrony, IPN, Wojskowego Biura Historycznego, archiwów państwowych lub organizacji kombatanckich i niepodległościowych. Pozbawienie stopnia będzie następować w formie postanowienia.

Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz powiedział, że projekt ustawy przywraca sprawiedliwość historyczną. Pozwala nie tylko na pozbawienie stopni generalskich nie tylko członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, ale też sprawców czystek antysemickich w 1968 roku, czy żołnierzy, którzy po II wojnie światowej brali udział w sfingowanych procesach lub wykonywali wyroki śmierci na polskich patriotach.

Ustawa degradacyjna też wobec nieżyjących

Przeciwna nowej ustawie jest część klubów opozycji. Poseł PO Czesław Mroczek ocenia ją jako działanie polityczne PiS. Według posła wyposażenie ministra obrony w możliwość degradowania jest złamaniem kardynalnej zasady, że degradować można tylko przez sąd. Krytykował też degradowanie nieżyjących osób.

Uzasadniając projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony, jego autorzy zwracają uwagę, że w obecnie obowiązującym stanie prawnym nie ma możliwości pozbawienia stopnia wojskowego pośmiertnie. "Zmiany są wynikiem licznych wystąpień organów i organizacji społecznych, domagających się podjęcia prac nad pozbawieniem stopni wojskowych osób, które swoją postawą dokonywały czynów uwłaczających godności posiadanego stopnia wojskowego i tym samym podważyły wierność dla Rzeczypospolitej Polskiej" - napisano w uzasadnieniu.

Obecnie obowiązująca ustawa o powszechnym obowiązku obrony przewiduje możliwość utraty przez żołnierza stopnia wojskowego w razie zrzeczenia się obywatelstwa polskiego, odmowy złożenia przysięgi wojskowej lub uprawomocnienia się wyroku sądu orzekającego środek karny pozbawienia praw publicznych albo degradacji. Innej prawnej możliwości degradacji żołnierza Wojska Polskiego obecne prawo nie przewiduje. 

Więcej o: