Sensacyjne ustalenia dziennikarzy: sankcje dla Polski. Duda nie ma wstępu do Białego Domu

Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki są persona non grata w Białym Domu - donosi Onet. Portal opisał "sankcje", jakie dla polskich władz przyszykowały USA.

PiS lubił się chwalić dobrymi relacjami z USA. Mogą już nie mieć do tego okazji. "Od rana za sprawą tekstu na portalu Onet.pl w niejednym rządowym gabinecie ciśnienie się mocno podniesie. Niestety jest gorzej niż wszyscy myślimy" - napisał na Twitterze Andrzej Gajcy. To właśnie on, wespół z Andrzejem Stankiewiczem, są autorami artykułu o sankcjach, jakie na polskie władze miały nałożyć USA. Wszystko przez kontrowersyjną ustawę o IPN.

Prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki nie mają szans na wizytę w Białym Domu, dopóki w ustawie o IPN nie będą wprowadzone zmiany - donoszą dziennikarze. 

USA odgrażają się Polsce

Amerykanie ostrzegają, że "jeśli polska prokuratura zacznie ścigać na postawie ustawy o IPN jakiegokolwiek obywatela USA, to skutki będą dramatyczne" - dowiadują się nieoficjalnie. Z ich informacji wynika, że padła też groźba finansowa - blokady finansowania wspólnych projektów wojskowych.

- Igranie bezpieczeństwem Polski, PiS zrujnował relacje z USA - komentuje były szef MON Tomasz Siemoniak.

"PiS myśli, że patriotyzm to polityka historyczna i wynoszenie pod niebiosa żołnierzy wyklętych. Nie. Patriotyzm to dbanie o interesy i bezpieczeństwo kraju" - napisała z kolei szefowa Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer.

Donald Trump spotkał się z Benjaminem Netanjahu

Tymczasem w poniedziałek z prezydentem USA Donaldem Trumpem spotkał się z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu. - To wielki honor gościć premiera Netanjahu i jego małżonkę - powiedział Trump. Zachwalał też relacje USA i Izraela. Jak określił, są prawdopodobnie najlepsze w historii. 

Z kolei Netanjahu dziękował za wzmacnianie sojuszu i "potężną przyjaźń" (ang. tremendous friendship). Słowo "tremendous" to jedno z ulubionych określeń Donalda Trumpa.

Dziennikarze podkreślają, że swoją publikację oparli na dokumentach, do których dostęp uzyskali. MSZ - pytany przez nich - nie skomentował sprawy. 

"USA stoi ramię w ramię z Izraelem"

Jak poinformowała we wtorek rano związana z Polskim Radiem Informacyjna Agencja Radiowa, wiceprezydent Mike Pence oświadczył, że Donald Trump jest najbardziej proizraelskim prezydentem USA w historii. Mike Pence wystąpił na dorocznej konferencji Amerykańsko-Izraelskiego Komitetu Spraw Publicznych AIPAC, gdzie zadeklarował niezachwiane poparcie dla Izraela. W konferencji jako obserwator uczestniczy senator Anna Maria Anders.

"18 tysięcy amerykańskich Żydów długimi owacjami nagrodziło Mike’a Pence’a gdy deklarował jednoznaczne poparcie dla Izraela ze strony USA" - podał IAR. - Ameryka stoi ramię w ramię z Izraelem: dziś, jutro, zawsze - deklarował wiceprezydent USA. Pence zapewnił, że Ameryka "obroni Izrael jeśli zostanie zaatakowany przez Iran".

Anders wytyka błąd ws. ustawy o IPN. "Absolutnie tragiczna sytuacja międzynarodowa" >>>

Ustawa o IPN

Znowelizowana ustawa o IPN została skierowana przez prezydenta Andrzeja Dudę do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny. Nowelizacja wprowadza między innymi przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto "publicznie i wbrew faktom" przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do 3 lat.

Ustawa wzbudziła wielkie kontrowersje w Izraelu. Chodzi o obawę, że nie będzie można mówić prawdy o ciemnej karcie polskiej historii - na temat krzywd wyrządzonych Żydom przez Polaków.

Zobacz też:

Więcej o: