Ustawa degradacyjna w Sejmie. W komisji przewodniczący z PiS, oficer Ludowego Wojska Polskiego

Sejmowa komisja obrony poparła projekt tzw. ustawy degradacyjnej. Przepisy mają umożliwić pozbawienie stopni wojskowych żołnierzy, którzy w latach 1943-1990 "sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu". Tempo prac jest ekspresowe, we wtorek ustawa trafi na posiedzenie plenarne.

Zgodnie z zapowiedziami projekt ma wprowadzić przepisy, które pozwolą pozbawić stopni wojskowych między innymi Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka.

Przewodniczący komisji Michał Jach z PiS mówił, że nowe prawo pozwoli jednoznacznie wskazać, kto w polskiej historii był bohaterem, a kto zdrajcą.

Opozycja: ustawa degradacyjna niekonstytucyjna

Posłowie opozycji krytykowali przewidziany w projekcie sposób pozbawiania stopni wojskowych, który może być niezgodny z konstytucją. Krytykowali też pośpiech w pracach komisji. 

"Sejmowa Komisja Obrony: przedstawiciel Biura Legislacyjnego Sejmu wskazuje na niekonstytucyjny zapis projektu ustawy degradacyjnej. Sprawa oczywista, dotyczy kompetencji prezydenta. Bez reakcji PiS. Przepychają kolanem bubla legislacyjnego. Jutro chcą głosować ustawę" - napisał b. szef MON, Tomasz Siemoniak z PO.

Ponieważ od złożenia projektu do pierwszego czytania nie minęło wymagane siedem dni, komisja przegłosowała wniosek przewodniczącego w sprawie skrócenia tego terminu. 

Poseł Cezary Tomczyk z PO mówił, że Jaruzelski czy Kiszczak powinni ponosić odpowiedzialność za swoje czyny, ale za życia. Krytykował też wrzucanie wszystkich do jednego worka. - Jaruzelski i Hermaszewski to zupełnie różne postacie - powiedział.

Zobacz też: PiS zdegraduje Hermaszewskiego. Czarnecki (zięć): Przyzwoity człowiek i bardzo dobry dziadek

"Przewodniczący z PiS, oficer LWP"

Z kolei poseł Siemoniak zwrócił uwagę, że przewodniczący komisji Michał Jach z PiS był oficerem Ludowego Wojska Polskiego: 

Przewodniczący Michał Jach z PiS jako oficer Ludowego Wojska Polskiego od 1969 roku tym samym uznał, że do 1990 służył zdrajcom. Zapętlenie PiS w polityce gry trumnami

- napisał b. szef MON na Twitterze.

Ustawa degradacyjna w ekspresowym tempie 

W myśl projektu stopni oficerskich i podoficerskich pozbawiane będą osoby, które będąc w organach bezpieczeństwa państwa działały na rzecz podtrzymywania reżimu komunistycznego oraz na szkodę państwa polskiego.

W uzasadnieniu projektu napisano, że jego celem jest "stworzenie możliwości prawnych pozbawienia stopnia oficerskiego i podoficerskiego m.in. Wojciecha Jaruzelskiego oraz Czesława Kiszczaka", a także innych osób, które były członkami Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, albo pełniły służbę w organach bezpieczeństwa państwa wymienionych w ustawie lustracyjnej.

Projekt ustawy degradacyjnej zakłada, że o pozbawieniu stopnia będzie decydować - wobec generałów i admirałów - prezydent, a w odniesieniu do pozostałych oficerów i podoficerów - minister obrony.

Postępowanie będzie wszczynane z urzędu lub na wniosek ministra obrony, IPN, Wojskowego Biura Historycznego, archiwów państwowych lub organizacji kombatanckich i niepodległościowych.

Rząd przyjął projekt w czwartek, w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, a we wtorek w Sejmie ma przejść drugie i trzecie czytanie.

Więcej o: