"Lista wstydu", "Wybrali ich headhunterzy Kaczyński i Kukiz". Komisja ustaliła kandydatów do KRS

Burzliwy przebieg miało poniedziałkowe posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości, która - wbrew opozycji - ustaliła listę kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa.

Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zatwierdziła listę 15 kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Za było 18 posłów, przeciwko 10. Prawdopodobnie we wtorek kandydatury będą głosowane na posiedzeniu Sejmu.

Komisja odrzuciła wniosek Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej o zamknięcie posiedzenia i ponowne przeprowadzenie wyboru kandydatów do KRS. Wnosił o to między innymi poseł PO Michał Szczerba. 

- Kandydaci zostali wybrani w sposób całkowicie nietransparentny - powiedział Szczerba. 

Posłowie opozycji podkreślali, że nie są w stanie zweryfikować kandydatur, skoro nie ma możliwości zadania pytań kandydatom na członków KRS.

"Kandydaci do KRS związani z Ziobrą"

Opozycja argumentowała, że kandydaci do KRS są związani z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej powiedziała, że albo otrzymali z jego rąk awans, albo byli jego podwładnymi w Ministerstwie Sprawiedliwości. 

Posłanka zwróciła też uwagę, że zgodnie z konstytucją w KRS powinni zasiadać przedstawiciele wszystkich rodzajów sądów: Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych. Tymczasem omawiana przez komisję lista kandydatów nie spełnia tego wymogu.

Przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz z PiS odpowiadał na zarzuty opozycji, że komisja jedynie "ustala" listę kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Jak mówił, zadaniem komisji nie jest ich opiniowanie, bo zrobił to marszałek Sejmu i podległe mu osoby.

Kandydatów do KRS zgłosiły tylko dwa kluby: Prawo i Sprawiedliwość, które zgłosiło dziewięciu kandydatów, i klub Kukiz'15 , który zgłosił sześciu. Komisja zatwierdziła więc wszystkie propozycje.

"Polityczni nominaci do KRS"

"Poznajcie ich. To polityczni nominaci do KRS. Wybrali ich dwaj headhunterzy: Kaczyński i Kukiz. Każdy z tych kandydatów utracił przymiot niezawisłości. Zgodzili się wziąć udział w niezgodnej z konstytucją, nietransparentnej, całkowicie zależnej od polityków procedurze" - napisał na Twitterze poseł Szczerba.

Posłanka Gasiuk-Pihowicz napisała, że "jeszcze parę tygodni temu posłowie Kukiza sprzeciwiali się upolitycznieniu KRS, a dziś ręka w rękę z PiS-em tego upolitycznienia dokonują".

Głos w sprawie wyboru kandydatów do KRS zabrała też Helsińska Fundacja Praw Człowieka. "Procedura wyboru kandydatów do KRS jest kompletnie nietransparentna i pospieszna, wbrew zapewnieniom o prowadzeniu szerokiej debaty o kandydatach" - napisała fundacja.

Na brak transparentności wyboru wskazało też Stowarzyszenia Sędziów Polskich „IUSTITIA”.


Zgodnie z prezydencką ustawą, ostatecznego wyboru sędziów do KRS dokona Sejm. Posłowie mają wybierać nowych sędziów większością trzech piątych posłów. Jeśli wybór okaże się nieskuteczny, o wyborze decydować ma większość bezwzględna. Lista kandydatów trafi pod głosowanie Sejmu najprawdopodobniej we wtorek.

Nadchodzi koniec trójpodziału władz. Zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa podporządkują sądy politykom

Więcej o: