PiS zdegraduje Hermaszewskiego. Czarnecki (zięć): Przyzwoity człowiek i bardzo dobry dziadek

Mirosław Hermaszewski ma zostać zdegradowany do stopnia szeregowca. Sam kosmonauta nie chce komentować decyzji MON, ale głos zabrała jego córka, a jednocześnie żona europosła PiS Ryszarda Czarneckiego.

Mirosław Hermaszewski - zasłużony lotnik i kosmonauta jest generałem brygady, ale niebawem może jednak zostać zdegradowany do stopnia szeregowca. Wszystko za sprawą ustawy PiS, która miała uderzyć w twórców stanu wojennego, członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Hermaszewski został włączony w skład rady bez swojej wiedzy, bo studiował wówczas w Moskwie. O swoim udziale we WRON miał dowiedzieć się z telewizji. 

Nowelizacja ustawy ma zdegradować wszystkich członków Rady, w tym - co potwierdził szef kancelarii premiera - również Hermaszewskiego. On sam nie chce komentować sprawy.

Dla mnie to jest w ogóle wiadomość z Księżyca. A ponieważ na Księżycu jednak nie byłem, to sprawy nie komentuję - mówił nam lotnik.

Mirosław Hermaszewski oczami córki

Zięciem astronauty jest europoseł PiS Ryszard Czarnecki. W rozmowie z TVN24 powiedział, że nie chce się wypowiadać w sprawie tej ustawy. Jednocześnie podkreślił,  że Mirosław Hermaszewski nie wiedział, że umieszczono go we WRON i "rzeczą bardzo dyskusyjną" jest stawianie go w jednym rzędzie z Jaruzelskim i Kiszczakiem. - Mogę powiedzieć, że jest przyzwoitym człowiekiem, dobrym ojcem i bardzo dobrym dziadkiem - powiedział i dodał, że uważa go za "polskiego patriotę". W rozmowie z WP głos zabrała córka kosmonauty, Emilia Hermaszewska.

Mój ojciec zawsze był, jest i będzie polskim patriotą. Wszystko, co robił, zawsze było poświęcone Polsce - powiedziała córka Mirosława Hermaszewskiego.

Ceniony na świecie, komendant Szkoły Orląt

Dodała, że Hermaszewski to jedyny Polak, który był w kosmosie, "co było możliwe tylko i wyłącznie dzięki temu, że był utalentowanym, wyróżnianym i docenianym pilotem", a jego "kompetencje i zasługi są cenione na całym świecie".

Hermaszewska przypomniała, że jej ojciec był komendantem słynnej Szkoły Orląt w Dęblinie. - Mam głębokie przekonanie, ze wszyscy absolwenci dęblińskiej uczelni poczytują sobie za zaszczyt, że kończyli szkołę, którą przez wiele lat kierował mój ojciec - mówiła. Córka Mirosława Hermaszewskiego nie oceniła wprost decyzji MON, ale zaznaczyła, że legendarny kosmonauta dla niej zawsze pozostanie "człowiekiem honoru, pasji, oddania Polsce i polskiemu lotnictwu". 

Ryszard Czarnecki odwołany. Pierwszy taki przypadek w historii Parlamentu Europejskiego