PiS powoła zespół ds. faszyzmu. "MZdSPPFiIUToPINnTRNERWazwnB" - to nie żart, tak brzmi skrót

Szef MSWiA Joachim Brudziński zwrócił się z prośbą do premiera Mateusza Morawieckiego o powołanie zespołu do przeciwdziałania propagowaniu faszyzmu. Ale to nie ma być jedyne zadanie tego gremium.

Joachim Brudziński, szef MSWiA chce, by powstał Międzyresortowy Zespół do Spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych oraz Przestępstwom Inspirowanym Nienawiścią na Tle Różnic Narodowościowych, Etnicznych, Rasowych, Wyznaniowych albo ze względu na Bezwyznaniowość. W skrócie: "MZdSPPFiIUToPINnTRNERWazwnB".

Jak podkreśla resort spraw wewnętrznych w komunikacie opublikowanym na swojej stronie:

celem działania Zespołu ma być wypracowanie założeń zmian obowiązujących przepisów, które pozwolą na skuteczniejszą walkę z przestępstwami polegającymi na publicznym propagowaniu faszyzmu i innych ustrojów totalitarnych oraz nawoływaniu do nienawiści.

Kto wejdzie w skład zespołu ds. faszyzmu?

W skład zespołu "do Spraw Przeciwdziałania Propagowaniu Faszyzmu i Innych Ustrojów Totalitarnych oraz Przestępstwom Inspirowanym Nienawiścią na Tle Różnic Narodowościowych, Etnicznych, Rasowych, Wyznaniowych albo ze względu na Bezwyznaniowość" mają wejść przedstawiciele m.in. MSWiA, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Policji, Straży Granicznej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Prokuratora Krajowego.

Według projektu w pracach zespołu mogą brać udział również przedstawiciele organizacji pozarządowych, które zajmują się ochroną praw człowieka.

O grupach fascynujących się faszystami zrobiło się głośno po reportażu TVN. Dziennikarze przeniknęli do środowiska, które organizowało m.in. obchody urodzin Hitlera. W reakcji na to PiS przesuwał narrację w kierunku mówienia o różnych totalitaryzmach, a także włączył do dyskusji wątek agresji wobec członów partii. MSWiA w komunikacie wydanym po emisji materiału TVN oświadczyło, że "nie ma w Polsce zgody na propagowanie faszyzmu i komunizmu" i dodało, że nie ma jej również na „agresywne zachowania i ataki na biura poselskie, powodowane różnicami w przekonaniach politycznych”.

Więcej o: