Minister przesiadła się z limuzyny do całkiem innego środka transportu. "Ważna jest klasa"

Annie Steżyńskiej z całą pewnością woda sodowa nie uderzyła do głowy. Po dymisji z rządu, była minister cyfryzacji swobodnie przesiadła się z limuzyny do stołecznego tramwaju.

Była minister cyfryzacji Anna Streżyńska krótko po dymisji rozpoczęła swoją prywatną działalność. Ale również w czasie szefowania resortowi, trudno było jej zarzucić brak profesjonalizmu czy uprawianie polityki. - Staram się być fachowcem i zajmować tym, co umiem - mówiła w rozmowie z Gazeta.pl. 

Przeciwieństwem Streżyńskiej jest Antoni Macierewicz, który również zniknął z rządu po rekonstrukcji. O byłym ministrze MON mówi się, że wciąż zajmuje ministerialne biuro przy ul. Klonowej. Wiadomo również, że jako przewodniczący podkomisji smoleńskiej jeździ służbową limuzyną i jest to auto bardziej luksusową niż te przysługujące ministrom.

Zupełnie inny środek transportu wybrała Streżyńska. Jak informuje Wirtualna Polska, była minister porusza się po Warszawie tramwajem. "Ważna jest klasa", "Brawo Pani minister", "Mądrych ludzi w tym rządzie jest mniejszość" - komentują czytelnicy WP.

Streżyńska niejednokrotnie zaskakiwała, m.in. wtedy, gdy mówiła, że nie zgadza się ze wszystkimi propozycjami rządu premier Beaty Szydło. Była też jedynym członkiem rządu, który - po powołaniu przez PO gabinetu cieni - zaprosił swojego odpowiednika do wspólnej pracy w Ministerstwie Cyfryzacji.

Trzęsienie ziemi w rządzie. Macierewicz, Szyszko i Radziwiłł poza Radą Ministrów

Więcej o: