"Teraz świat pozna panią Julię". Pierwsze oceny decyzji ws. IPN. Duda "mistrzem hamletyzowania"

Po długim wstępie prezydent ogłosił swoją decyzję - podpisze ustawę o IPN i skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. W pierwszych komentarzach dziennikarze podkreślali zależność sędziów od PiS.

Andrzej Duda podjął decyzję ws. nowelizacji ustawy o IPN, która wywołała kryzys dyplomatyczny między Polską a Izraelem. Prezydent zdecydował, że podpisze ustawę i skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Na komentarze nie trzeba było długo czekać. "Pani Julio, pani łapie gorący kartofelek. A ja na narty" - napisał Dariusz Ćwikłak z "Newsweeka". Krótko przed konferencją prezydenta, jego kancelaria przesłała informację o wyjeździe Dudy do Rabki-Zdroju, na narciarski Memoriał Marii Kaczyńskiej.

Profesor Marcin Matczak zwrócił uwagę na tryb skierowania ustawy do TK. "Nigdy nie zrozumiem, dlaczego prezydenci podpisują ustawy, które uważają za niekonstytucyjne,i kierują je do TK w trybie NASTĘPCZYM, a nie trybie PREWENCYJNYM. Przecież to jest naruszenie Konstytucji w zamiarze ewentualnym - przewidywanie niekonstytycyjności i godzenie się na nią" - napisał.

Prawnik zauważył też, że decyzja Dudy powiąże sprawę konfliktu z Izraelem i USA ze sprawą niezależności polskiego sądownictwa od PiS. "Jest to świetny przykład spotęgowania problemu politycznego i wizerunkowego zamiast rozwiązania go" - dodał.

"TK uzależniony od PiS"

Dziennikarze zastanawiali się nad tym, jak świat zareaguje na decyzję Dudy w kontekście zmian w Trybunale Konstytucyjnym. "Teraz świat pozna panią Julię. Ciekawy eksperyment. Niekoniecznie dobry dla Polski" - napisała Agnieszka Burzyńska z "Faktu".

"Myślicie, że izraelscy dyplomaci nie wiedzą, że TK jest uzależniony od PiS, czyli autorów ustawy?" - pytał Kamil Dziubka z Onetu.

"Po co skierowanie ustawy do TK, gdy wynik przy takim składzie jest oczywisty? Nie udawajmy, że to jest jeszcze organ kontroli czegokolwiek. To już bym wolała podpisanie, bez udawania" - pisała blogerka Kataryna.

"Ustawa podpisana. Tzw. TK wyda wyrok taki, jaki zechce Kaczyński. Być może w PiS debata nad tym, jaki wyrok tzw. TK ma wydać, musi jeszcze potrwać" - stwierdził Piotr Beniuszys z "Liberte".

"Bardzo dobrze, że o naszych relacjach z Izraelem, USA, Ukrainą i Niemcami będą mogli zdecydować Przyłębska z Muszyńskim" - ironizował Marek Migalski, były polityk PiS i Polski Razem.

"Salomonowe rozwiązanie"

Poza krytycznymi komentarzami, pojawiały się też głosy wyważone, a nawet pochwalne. "Bezpieczna decyzja. Ale z tych które były do dyspozycji - nie najgorsza" - ocenił Konrad Piasecki z Radia Zet.

Norbert Maliszewski, stały komentator TVP, uznał natomiast, że to "bardzo mądra, odważna decyzja". "Podpisanie ustawy i kontrola następcza to salomonowe rozwiązanie. Łączy wartości (walka o prawdę) i interesy (pozostawia pole dla dialogu, dyplomacji)" - ocenił.

"Obudźcie mnie jak będą konkrety"

Duda przed ogłoszeniem swojej decyzji bardzo długo mówił o historii Polski, a także swojej rodziny. Wielu zwracało uwagę na ten przydługi wstęp.

Więcej o: