Chcą być w nowym KRS, kiedyś mieli postępowania dyscyplinarne. Składali donosy na kolegów

Trzech sędziów z 18 kandydatów do KRS miało postępowania dyscyplinarne. M.in. za bezpodstawne pomawianie, podejmowanie dodatkowej pracy bez wiedzy przełożonego i formułowanie nieobiektywnych ocen.

O sprawie poinformowali dziennikarze programu „Czarno na białym”. Przypomnijmy, że według KRS sędziowie w stanie spoczynku nie mogą kandydować do rady. Z kolei prawo zabrania sędziom z wyrokami dyscyplinarnymi zasiadania w KRS.

Bezpodstawne pomówienia

Wśród kandydatów do KRS jest sędzia wojskowy w stanie spoczynku, pułkownik Mariusz Lewiński. Ma na koncie kilkadziesiąt spraw dyscyplinarnych za, jak sam określa, „walkę z patologią w wojskowym wymiarze sprawiedliwości”.

Lewiński kilkadziesiąt razy bezpodstawnie pomawiał innych sędziów i prokuratorów. Sąd Najwyższy, do którego ostatecznie trafiła sprawa, uznał Lewińskiego za winnego,  jednocześnie odstępując od wymierzania kary.

20-krotnie dopuścił się przewinień dyscyplinarnych polegających na uchybieniu powadze stanowiska sędziowskiego (…) nie mając do tego merytorycznych podstaw, wielokrotnie składał zawiadomienia o popełnieniu przestępstw

-  czytamy w oświadczeniu Sądu Najwyższego w sprawie postępowania dyscyplinarnego sędziego Mariusza Lewińskiego.

Przez Prezesa Wojskowego Sądu Okręgowego (…) przez Prokuratora Wojskowej Prokuratury Okręgowej (…) złożył zawiadomienie o istnieniu zorganizowanej grupy przestępczej w (…) strukturach Prokuratury Wojskowej i sądownictwa wojskowego

- tłumaczył Sąd Najwyższy.

Jak podaje RMF FM, sędzia Lewiński pomówił m.in. śledczych z prokuratury wojskowej w Poznaniu. Zarzucił im, że w trakcie przesłuchania chcieli go zabić, a następnie upozorować samobójstwo. Dodatkowo twierdził, że działają w zorganizowanej grupie przestępczej. Podczas innego przesłuchania w prokuraturze, „rozebrał się, zdjął buty i spodnie, które rzucił na biurko, a następnie podczas przesłuchania milczał” - czytamy na stronie RMF FM. Sędzia miał też nie stawiać się na rozprawach dotyczących postępowań dyscyplinarnych, a także odmawiał udziału w badaniach psychiatrycznych.

Dodatkowa praca bez wiedzy przełożonego

Kolejnym sędzią, który ma na koncie postępowanie dyscyplinarne, jest sędzia Maciej Mitera z warszawskiego sądu rejonowego na Woli. Bez wiedzy prezesa sądu udzielał prywatnych wykładów przygotowujących do egzaminów na aplikacje prawnicze.

Postępowanie dyscyplinarne miał też sędzia Remigiusz Guz, który został niedawno powołany przez Zbigniewa Ziobrę na stanowisko prezesa sądu w Wodzisławiu Śląskim. Guz nie podejmował działań w kilkuset sprawach, a także kilkukrotnie „uchybił godności urzędu”.

Wbrew obowiązkowi przeciwdziałania przewlekania postępowania (…) nie podejmował żadnych czynności w 989 sprawach przydzielonych do jego referatu”

- czytamy w dokumentach sprawy, która wciąż jest w toku.

Trzykrotnie uchybił godności urzędu sędziego (…) dopuścił się niegodnej (…) oceny jego pracy dokonanej w sprawozdaniu sędziego wizytatora

- tłumaczył w wyroku Sąd Najwyższy. Sędzia Guz zapowiedział, że zamierza w tej sprawie odwołać się do Trybunału w Strasburgu.

Jak informuje RMF FM, sędzia Guz pomówił grupę sędziów, którzy oceniali jego pracę gdy starał się o awans, którego ostatecznie nie uzyskał. Opinię, w której napisali, że musi zdobyć więcej doświadczenia, uznał za „tendencyjną”.

Ćwiąkalski: sędziowie z wyrokami nie powinni zasiadać w KRS

- To, że ktoś miał sprawę dyscyplinarną, jeszcze go nie dyskwalifikuje - powiedział w „Czarno na białym” prof. Zbigniew Ćwiąkalski. - Ale jeżeli został uznany winnym i został skazany w postępowaniu dyscyplinarnym, nie powinien zasiadać w KRS - podkreślił były minister sprawiedliwości.

Nowelizacja ustawy o KRS weszła w życie 17 stycznia. Zgodnie z jej zapisami 15 sędziów na czteroletnią kadencję wybiera Sejm (wcześniej środowisko sędziowskie).

ZOBACZ TEŻ: Sądowa rewolucja w 5 punktach. Co zmieniły ustawy o KRS i SN

Andrzej Duda podpisze ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym. Prezydent ogłosił swoją decyzję podczas konferencji prasowej