Departament Stanu USA znów mówi o ustawie o IPN. "Obawiamy się o relacje Polski z innymi krajami"

Ameryka nie zmienia zdania w sprawie ustawy o IPN. - Obawiamy się o nasze wzajemne relacje oraz o relacje Polski z Izraelem i innymi krajami - powiedziała rzeczniczka departamentu stanu. Dodała, że temat poruszył Rex Tillerson podczas wizyty w Polsce.

Heather Neuert podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie przyznała, że USA ma nadzieję na analizę nowelizacji ze strony polskich władz. Rzeczniczka podkreśliła również, że dzięki temu nie ucierpią relacje Polski z USA. Ponadto poinformowała, że kwestię zmian w prawie poruszył Rex Tillerson podczas ostatniej wizyty w Warszawie. - Nie mogę podać na ten temat zbyt wielu informacji ponieważ były to prywatne rozmowy dyplomatyczne - powiedziała. Neuert dodała, że Stany Zjednoczone cały czas śledzą losy ustawy. - Będziemy kontynuować trwające rozmowy dyplomatyczne z naszymi partnerami w Polsce. Będziemy wyrażać nasze zaniepokojenie bardzo, bardzo jasno. Obawiamy się o nasze wzajemne relacje oraz o relacje Polski z Izraelem i innymi krajami - dodała.

Departament Stanu USA w swoim oświadczeniu wydanym w środę stwierdził, że zmiany w prawie o IPN zagrozi wolności słowa oraz otwartej debacie nt. holokaustu.

"Jesteśmy zaniepokojeni, że jeśli projekt ustawy wejdzie w życie, może zaszkodzić wolności słowa i dyskusji akademickiej. Wszyscy musimy być ostrożni by nie hamować dyskusji na temat Holokaustu. Wierzymy, że otwarta debata, wiedza i edukacja są najlepszymi środkami przeciwdziałania nieprecyzyjnym i bolesnym sformułowaniom." - napisano.

Więcej o: