Róża Thun pozywa Czarneckiego za "szmalcownika". Zdradza, czego żąda od europosła

- Żądam, żeby Ryszard Czarnecki wyprostował te wstrętne słowa - powiedziała w Radiu ZET Róża Thun. Po tym, jak porównał ją do szmalcownika, europoseł PiS może też stracić stanowisko wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

- Tak, wytaczam proces Ryszardowi Czarneckim - potwierdziła w odpowiedzi na pytanie Konrada Piaseckiego europosłanka PO Róża Thun. Taki ruch zapowiadała już wcześniej.

Spór między europarlamentarzystami toczy się od wielu tygodni. Thun wystąpiła w reportażu o bieżącej sytuacji w Polsce, który wyprodukowała niemiecka stacja Arte. Za krytykę poczynań PiS w prawicowych mediach i w internecie spotkała się z niezwykła fala hejtu.

Do wyzwisk dołączył Ryszard Czarnecki. - Podczas II Wojny Światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein - oznajmił w rozmowie z niezalezna.pl wiceprzewodniczący europarlamentu. 

Czarnecki był wzywany do przeprosin, jednak nie nie zdecydował się na to. W reakcji na jego wypowiedź pięć z siedmiu frakcji Parlamentu Europejskiego zażądało odwołania go z funkcji wiceprzewodniczącego.

Niezależnie od tego Thun zadeklarowała proces wobec Czarneckiego. - Żądam po pierwsze, żeby wyprostował te wstrętne słowa, które publicznie wygłaszał i sam się przyznał do tego, że to nieprawda. Po drugie chcę, aby przekazał pieniądze na organizacje działające na rzecz porozumienia między Polakami a Izraelem - powiedziała na antenie Radia ZET. Dodała, że więcej powie o tym na konferencji prasowej o 13.00.

Głosowanie ws. Czarneckiego w Parlamencie Europejskim

W reakcji na słowa Czarneckiego szefowie chadeków, socjalistów, liberałów i zielonych wysłali list do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Antonio Tajaniego z żądaniem odwołania polityka ze stanowiska wiceprzewodniczącego.

Przewodniczący grup politycznych w Parlamencie Europejskim zdecydują, czy na sesji plenarnej będzie głosowany wniosek o odwołanie z funkcji wiceszefa Europarlamentu Ryszarda Czarneckiego. Domaga się tego pięć frakcji z siedmiu.

Czarnecki sam mówi, że nie żałuje swoich słów. - Jestem polskim politykiem, mam swoje obowiązki, one są dla mnie drogowskazem - powiedział Polskiemu Radiu Ryszard Czarnecki.

Zgodnie z regulaminem, o odwołaniu z funkcji kierowniczej w Parlamencie Europejskim decydują eurodeputowani większością dwóch trzecich głosów

Europosła broni Morawiecki: Czarnecki nie powinien tracić 

Ryszarda Czarneckiego wziął w obronę premier Mateusz Morawiecki. - Co do wypowiedzi (Ryszarda Czarneckiego – red.), czasami padają słowa trochę ostrzejsze, czasami mniej. Ja uważam, że pan przewodniczący Czarnecki oczywiście nie powinien tracić swojego stanowiska - cytuje szefa rządu TVP Info.

- Natomiast oczywiście ja bym w takiej sytuacji wskazał na niektóre wypowiedzi naszych oponentów, które są nie tylko daleko ostrzejsze, ale też niekulturalne - dodał premier.

Parlament Europejski przyjął rezolucję przeciw Polsce. Europosłowie PiS wyszli z sali

Więcej o: