Gowin już wie, skąd kryzys polsko-izraelski. "Bez naszej woli zostaliśmy uwikłani w konflikt"

Zawsze tam, gdzie dochodzi do nieporozumienia dwóch stron, przyczyny są i po jednej i po drugiej. Były przyczyny także niewątpliwie po stronie izraelskiej - mówił w TVN24 o konflikcie polsko-izraelskim dot. ustawy o IPN wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin.

Ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej czeka już na podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Za poparciem ustawy zagłosowało w nocy 57 senatorów, 23 było przeciwko, dwóch senatorów wstrzymało się od głosu.

Projekt zakładający kary za przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie wojenne i przeciwko ludzkości doprowadził do konfliktu w relacjach między Polską a Izraelem.

- Sytuacja jest złożona. Nie mając dobrego wyboru, znajdując się w sytuacji, w której bez jakiejkolwiek woli z naszej strony zostaliśmy uwikłani w duży konflikt międzynarodowy, uznaliśmy, że racją podstawową jest ochrona dobrego imienia Polski

- mówił w programie "Jeden na Jeden" w TVN24 wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

- Mieliśmy podstawy do tego, by sądzić, że strona izraelska akceptuje brzmienie tych przepisów. O tym, że jest inaczej, dowiedzieliśmy się dopiero po tym, jak Sejm przegłosował ustawę. Nie zamierzam nikogo oskarżać, zawsze tam, gdzie dochodzi do nieporozumienia dwóch stron, przyczyny są i po jednej i po drugiej stronie - tłumaczył Gowin.

- Były przyczyny także niewątpliwie po stronie izraelskiej. Nie przewidzieliśmy, bo działaliśmy w pełni dobrej wierze, to jest najbardziej proizraelski rząd w Europie

- podkreślił.

Ustawa o IPN. Założenia

Zgodnie z ustawą każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne - będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni".

Autorzy ustawy oraz Instytut Pamięci Narodowej podkreślają, że nowelizacja ustawy o IPN nie ogranicza badań naukowych i wolności słowa, a jedynie walczy z celowym zakłamywaniem historii, bezczeszczeniem pamięci o ofiarach i hańbieniem żyjących więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych.

Więcej o: