Janusz Korwin-Mikke opuszcza europarlament. Ale to nie koniec jego kariery politycznej

Janusz Korwin-Mikke, europoseł i prezes partii Wolność rezygnuje z mandatu europosła. - Wracam do polskiej polityki - zapowiada.

Kontrowersyjny polityk w czwartek na konferencji prasowej oświadczył, że planuje porzucić Parlament Europejski. - Wracam do polskiej polityki. W Brukseli marnowałem potworną ilość czasu, a ja chcę go wykorzystać jak najlepiej, bo w Polsce dzieje się bardzo źle - stwierdził. O tym, że zamierza złożyć mandat, mówił po raz pierwszy w rozmowie z wyborcza.pl 10 stycznia.  

Wystartuje na prezydenta Warszawy

Korwin-Mikke zapewnia, że to nie koniec jego pracy w polityce. – Wygląda na to, że będę musiał kandydować na prezydenta Warszawy. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale być może będę musiał. Na te wybory będą skierowane wszystkie kamery - cytuje europosła dorzeczy.pl. Polityk przyznał także, że w Brukseli czuł się "jak na wygnaniu". Odejście z parlamentu ma się dokonać w ciągu jednego miesiąca.

Miejsce prezesa partii Wolność zajmie w Parlamencie Europejskim Dobromir Sośnierz, który kandydował do PE ze śląskiej listy Nowej Prawicy JKM. 

Janusz Korwin-Mikke dostał się do europarlamentu w 2014 r. W wyborach jego ugrupowanie (wówczas partia Kongres Nowej Prawicy) uzyskało ponad 7 proc. głosów. Pozwoliło to na wprowadzenie do PE 4 posłów

Poprzednie próby zostania prezydentem

Polityk już raz próbował swoich sił w wyborach na prezydenta Warszawy. W 2006 roku zajął czwarte miejsce, za Hanną Gronkiewicz-Waltz, Kazimierzem Marcinkiewiczem i Markiem Borowskim. Dostał 2,3 proc. głosów. Pozostali kandydaci nie przekroczyli 1 proc. głosów. W 2010 ponownie kandydował na prezydenta stolicy i znów zajął czwartą pozycję, z wynikiem 3,9 proc. głosów. 

W 2015 roku, w rozmowie z WP.pl, Korwin mówił, że "obecnie nie bardzo ma ochotę" na kandydowanie po raz trzeci. - Tłumaczenie ludziom, jak powinna działać kanalizacja już trochę mnie nudzi - mówił. Zastrzegł jednak, że "w polityce nigdy nic nie wiadomo" i dodał: - Nie chcę składać żadnych deklaracji, po prostu nie mam na to szczególnej ochoty.

"Jesteś obrzydliwą, szowinistyczną świnią" Korwin-Mikke zszokował brytyjskich dziennikarzy