Rezydenci i nowy minister zdrowia optymistyczni po długim spotkaniu. "Światełko w tunelu"

Na stole są konkretne propozycje - oświadczyło Porozumienie Rezydentów po kilkugodzinnych rozmowach z nowym ministrem zdrowia. Łukasz Szumowski także pozytywnie ocenił rozmowy.

W warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" zakończyło się blisko 4-godzinne spotkanie ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego z przedstawicielami lekarzy rezydentów. Było to pierwsze spotkanie medyków domagających się między innymi zwiększenia nakładów na służbę zdrowia z nowym szefem resortu.

Minister Szumowski powiedział, że były to dobre rozmowy, ale na razie nie może ujawnić żadnych szczegółów. Dodał jedynie, że poruszono na nim wszystkie problemy nurtujące rezydentów i że planowane jest kolejne spotkanie. - Pojawiło się światełko w tunelu - powiedział szef resortu zdrowia. Wyraził nadzieję, że uda się wynegocjować "pewne rozwiązania dla dobra pacjenta, które będą zadowalające dla obu stron".

"Jest nadzieja na dostrzeżenie pacjenta przez system"

Także Porozumienie Rezydentów wyraziło optymizm po spotkaniu. "Z satysfakcją informujemy że rozpoczęliśmy REALNY dialog i negocjacje z Ministerstwem zdrowia" - czytamy w komunikacie na Twitterze.

Lekarze ocenili, że spotkanie "upłynęło w dobrej atmosferze otwartości na argumenty obu stron". 

"Jesteśmy w trakcie negocjacji, na stole są konkretne propozycje nad którymi obie strony będą pracować do czasu kolejnego spotkania jest nadzieja na dostrzeżenie pacjenta przez system i zażegnanie kryzysu kadrowego. Bardzo na to liczymy" - oświadczyło porozumienie.

Rezydenci domagają się zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 procent PKB w 2021 roku. Jednak jeszcze przed rozmowami z poprzednim ministrem Konstantym Radziwiłłem, obniżyli swoje żądania i zaproponowali przeznaczanie 6 procent PKB w 2023 roku. Rządowa ustawa, która weszła już w życie, przewiduje, że nakłady na ochronę zdrowia będą rosły stopniowo do 6 procent PKB w 2025 roku.

Według szacunków resortu zdrowia, do ostatniego wtorku klauzulę opt-out, która pozwala lekarzom pracować ponad 48 godzin tygodniowo, wypowiedziało prawie 4 tysiące lekarzy. Zdaniem protestujących, takich wypowiedzeń jest około 5 tysięcy.

"Czujemy się niedoceniani, pomiatani, niedowartościowani." Trwa strajk głodowy młodych lekarzy