Kazik wspiera "dobrą zmianę"? "Skąd nagle pęd i ogromna chęć bronienia zmurszałych sądów?"

- Życzyłbym sobie i Polsce pokoju ducha i zgody - powiedział Kazik Staszewski w RMF FM. Artysta przyznał, że najbardziej martwią go społeczne podziały, które sprawiają, że on sam nie potrafi wyraźnie opowiedzieć się po jednej ze stron.

Kazik w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM nie ukrywał, że zdaje sobie sprawę, jak trudno będzie w Nowym Roku spełnić życzenia pokoju ducha i zgody narodowej. 

Na pytanie, dlaczego nie zaangażował się po jednej ze stron politycznego sporu w Polsce, odkąd władzę objął PiS, Kazik odpowiedział, że nie czuje teraz, żeby jego wolność była zagrożona.   

"Obecna władza nie przeszkadza bardziej niż poprzednia"

Tym pytaniem Mazurek nawiązał do słów Tymona Tymańskiego, który w zeszłym roku zarzucił jemu i Muńkowi, że siedzą cicho, choć kiedyś mieli zęby, a on sam "grzmiał jak z ambony".

Bardzo mnie irytuje i trudno mi się jakby pogodzić z tym coraz bardziej rozwierającym się dychotomicznym podziałem, który mamy na stanie. Wobec powyższego, ja się nie mogę zdecydowanie opowiedzieć po tej czy po innej stronie, ponieważ ja bym chciał, żeby jakakolwiek władza w jak najmniejszym stopniu przeszkadzała mi w życiu.

- stwierdził Kazik. Co więcej, powiedział, że obecna władza "nie przeszkadza bardziej niż poprzednia", a do tego podniesiono mu, jak i innym artystom kwotę ulgi podatkowej.

To jest mocno odczuwalne w kieszeni. Natomiast umówmy się, bardzo wiele sporów, o które ludzie się kłócą, to jest kreacja masmediów i w ogóle takich rzeczy. Ja nie oglądam telewizji.

 - ocenił założyciel zespołu Kult.

Prowadzący poranek w RMF FM przypomniał Kazikowi, że w zeszłym roku był on atakowany za brak poparcia dla masowych protestów w obronie sądów Polsce.

Skąd nagle taki pęd do obrony sądów? - Kazik pyta

- Ja byłem w Afryce, ty byłeś w Warszawie i wszyscy cię atakowali, żebyś powiedział, czy bronić sądów, czy bronić Polski. Czy bronić demokracji czy Polski. Bo teraz masz taki wybór, stary: albo bronisz demokracji albo Polski, nic po środku - prowokował muzyka Mazurek.  

- No tak, ale dajmy na to ja ostatnio przeczytałem w jeden dzień książkę, zresztą dziennikarki "Gazety Wyborczej" pt. "Polska odwraca oczy", gdzie jest jednoznaczne określenie, że te sądy były jednak nie za fajne za jeszcze niedawnych lat. Skąd nagle taki pęd i taka ogromna chęć bronienia tej zmurszałej struktury w ogóle i tak dalej. Ja tylko pytam - zastrzegł Kazik Staszewski odpowiadając na zaczepkę Roberta Mazurka.

Więcej o: