PiS myślał, że sprawa "dzikiego" głosowania w Sejmie jest zamknięta. Ale wkroczył sędzia Tuleya

Warszawski sąd okręgowy uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie głosowania budżetu w Sali Kolumnowej. Śledczy będą musieli też zbadać, czy posłowie PiS nie składali fałszywych zeznań w sprawie utrudniania wejścia do Sali Kolumnowej posłom opozycji.

Postanowienie wydał sędzia Igor Tuleya znany z krytycznych wypowiedzi wobec środowiska partii rządzącej. Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Łukasz Łapczyński powiedział IAR, że nie zna szczegółów decyzji, bo sędziowie odroczyli sporządzenie pisemnego uzasadnienia o 7 dni.

Prokuratura nie widziała podstaw

Zawiadomienie w tej sprawie złożyły PO i Nowoczesna - ich przedstawiciele twierdzili, że w trakcie posiedzenia z grudnia 2016 doszło do przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków służbowych i działania na szkodę interesu publicznego oraz funkcjonariuszy publicznych. W sierpniu tego roku prokuratura uznała, że nie ma podstaw do wszczęcia postępowań i podkreślała, że na Sali Kolumnowej zebrano niezbędne kworum.

Polecenie od Marszałka

Podczas pamiętnych obrad Straż Marszałkowska blokowała jedno z wejść na salę kolumnową, gdzie odbywały się obrady Sejmu. Jak wynikało z nagrania opublikowanego przez reportera TVN24 Wojciecha Bojanowskiego, straż dostała od marszałka Marka Kuchcińskiego polecenie, aby nie wpuszczać posłów opozycji.

Dziennikarze informowali, że zablokowane były wejścia boczne, ale posłowie mogli wejść na salę kolumnową głównym wejściem. Ich słowa potwierdzają zdjęcia głównego wejścia - obstawionego, ale nie zastawionego przez Straż Marszałkowską. Dostanie się do sali nie gwarantowało jednak wzięcia udziału w obradach. Poseł PO Cezary Tomczyk umieścił na Twitterze nagranie, na którym widać rzędy krzeseł zajętych przez posłów PiS, którzy nie dopuszczają opozycji do stołu. 


Potem w proteście przeciwko trybowi głosowania nad budżetem opozycja rozpoczęła kilkunastodniową okupację sali plenarnej. Równolegle demonstracje odbywały się pod Sejmem.

Być może nie wiedzieliście, ale zdaniem PiS-u to już trzeci pucz w tym roku

Więcej o: