Satyryczny skecz w sejmowej walce o Kodeks wyborczy. W rolach głównych Ross i Fronczewski

PiS przegłosował zmiany w Kodeksie wyborczym. - Będziecie manipulować wynikiem wyborów. To jest tak naprawdę sedno waszej propozycji - podsumował poseł PO, Michał Stasiński.

W czwartek w nocy Sejm uchwalił zmiany w Kodeksie wyborczym. W trakcie sejmowej debaty dosadnie podsumował je poseł PO, Michał Stasiński. Przypomniał jedno zdanie z satyrycznej audycji "60 minut na godzinę", która była emitowana w III programie Polskiego Radia w latach 1973-1981. W jednym odcinku Tadeusz Ross zapytał Piotra Fronczewskiego, ile to jest dwa razy dwa. Gdy aktor odpowiedział „Cztery”, dziennikarz skomentował „Za dokładnie”.

Dokładnie to samo robicie z kartami do głosowania. Oprócz kart ważnych i nieważnych, tworzycie kategorię kart prawie ważnych, ledwo ważnych albo o mały włos nieważnych

- mówił z sejmowej mównicy Michał Stasiński.

„Będziecie manipulować wynikiem wyborów”

Poseł PO nie miał złudzeń co do intencji partii rządzącej.

To jest po to, że komisja, wasi ludzie w komisjach, zaczniecie liczyć głosy, okaże się, że PiS dostał za mało głosów ważnych. Dobierzecie sobie z głosów ledwo nieważnych albo prawie ważnych. I w związku z tym będziecie manipulować wynikiem wyborów. To jest tak naprawdę sedno waszej propozycji

- podsumował Michał Stasiński z PO.

Propozycje zmian partii rządzącej w Kodeksie wyborczym od początku wzbudzały ogromne kontrowersje. Pojawiały się opinie, że po zmianach łatwo będzie można manipulować podczas liczenia głosów. Jak PiS zmienił ordynację wyborczą? Zobacz tutaj >>>

Ordynacja wyborcza zmieniona po myśli PiS. Sejm uchwalił ustawę w nocnym głosowaniu

Więcej o: