Automaty dla organizacji proobronnych. Ustawa posłanki PiS liberalizuje dostęp do broni

Karabiny i pistolety maszynowe oraz wojskowa amunicja dla organizacji proobronnych - takie zmiany wprowadza ustawa autorstwa posłanki PiS. Już w środę w Sejmie odbędzie się kolejne głosowanie projektu.

"Pro-life i pro-gun? To się nie wyklucza" - pisała niedawno na Twitterze posłanka klubu PiS Anna Maria Siarkowska. Dalej w internetowej dyskusji przekonywała, że np. strzelanin w szkołach można by uniknąć dzięki... uzbrojeniu nauczycieli.

Zilustrowała to obrazkiem z fałszywą informacją o tym, jakoby nauczyciele w Izraelu mieliby być uzbrojeni, w celu ochrony uczniów.

Teraz posłanka stara się zliberalizować prawo o dostępnie do broni. Jak zwraca uwagę "Gazeta Wyborcza", to już druga w ostatnim czasie próba zmiany tego prawa. Ostatni projekt (m.in. liberalizujący kwestie testów psychologicznych) nie zyskał poparcia. Tym razem może być inaczej - projekt przeszedł przez komisję i jutro odbędzie się jego II czytanie. 

Jedną z ważniejszych zmian jest poszerzenie dostępu do broni samoczynnej, czy - potocznie - automatów: pistoletów i karabinów maszynowych, a także amunicji typu wojskowego. Obecnie - jak czytamy w uzasadnieniu projektu - dostępna jest ona głównie firmom ochroniarskim.

Autorka projektu chce, aby karabiny maszynowe (a konkretnie - jak czytamy w ustawie - "broń szczególnie niebezpieczną") mogły posiadać też organizacji proobronne i strzelnice, które zawarły porozumienie z ministrem Obrony Narodowej lub ministrem właściwym w sprawie realizacji szkolenia obronnego. Te same organizacje mają także móc korzystać z amunicji pochodzenia wojskowego.

Projekt częściowo niezgody z unijnym prawem

Druga zmiana dotyczy egzaminu dla osób chcących uzyskać pozwolenie na broń. Posłanka Siarkowska chce, aby rejestr pytań do egzaminu był publicznie udostępniany "analogicznie do pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy". Nowelizacja ustawy przewiduje także umożliwienie stosowania tłumika huku w czasie strzelania na strzelnicy.

Biuro Analiz Sejmowych w opinii do projektu oceniło, że m.in. "w zakresie, w jakim zbyt szeroko zezwala na dostęp do samoczynnej broni palnej", ustawa jest niezgodna z dyrektywą UE w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni.

Na jutrzejszym i kolejnych posiedzeniach Sejmu okaże się, czy projekt zostanie przyjęty. Tymczasem posłanka Siarkowska na Twitterze zapewnia, że ta ustawa "nie zakłada żadnych zmian w zakresie zdobywania pozwoleń na broń". "Niestety. Ale przyjmuję to, jako noworoczne postanowienie" - zapowiada. 

Prześwietlamy rynek mieszkaniowy w Polsce. "W większym ścisku niż my żyją tylko Rumuni" [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 13]

Więcej o: