"Krucjata" odmówiła różaniec za "sodomię" i nawrócenie Biedronia. Ten odpowiedział w 2 zdaniach

- Prezydent publicznie promuje grzech - mówił mężczyzna, przewodniczący grupie 20-30 osób, które w Słupsku modliły się za "odnowę moralną narodu" i w intencji Roberta Biedronia.

"Krucjata Młodych" zorganizowała wczoraj w Słupsku "publiczny różaniec w intencji odnowy moralnej miasta, odnowy moralnej narodu i nawrócenie prezydenta Roberta Biedronia".

- Modlimy się publicznie, ponieważ jednostki i całe narodu powinny oddawać cześć Bogu publicznie, a grzechy publiczne  wymagają publicznego zadośćuczynienia - mówił mężczyzna prowadzący modlitwę. - Prezydent publicznie promuje ten grzech. To jeszcze gorsze, niż gdyby ktoś zgrzeszył w piwnicy. Dziś stajemy w obronie wyższych praw - deklarował mężczyzna. Mówił o "demoralizacji" i "karze bożej".

Dzień po tym Biedroń krótko skomentował to na swoim profilu na Facebooku. "Odnowiony mogę przystąpić do dalszej pracy. Dziękuję za modlitwę, ale i bez niej radzę sobie chyba całkiem nieźle" - napisał prezydent.

Rozprawiamy się z mitami o smogu. "3 dni czytaliśmy Wikipedię, więc jesteśmy ekspertami" [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 12]