PiS przerobił projekty Dudy. Co zrobi prezydent? Po jego powrocie szykuje się ważne spotkanie

Prezydenckie projekty o SN i KRS przeszły przez sejmowe komisje. Po drodze PiS wprowadził jednak do nich mnóstwo poprawek, które nie były uzgodnione z Andrzejem Dudą. Co teraz zrobi głowa państwa?

Andrzej Duda kilka ostatnich dni spędził tysiące kilometrów od Polski. Gdy sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pracowała nad jego projektami ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radze Sądownictwa, prezydent składał właśnie wizytę w Wietnamie. Jego powrót jest planowany na piątkowe popołudnie.

W tym czasie komisja pod wodzą Stanisława Piotrowicza zdołała przegłosować oba "sądowe" projekty - z istotnymi zmianami. W trakcie prac okazało się jednak, że spora część poprawek PiS w ogóle nie była znana prezydenckim ministrom.

"Wszyscy wszystko grzecznie zrobią"

Zamieszanie i zaskoczenie były tak duże, że już w trakcie procedowania ustawy o SN doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska powiedziała wprost: Duda zawetuje ją po przeróbkach PiS.

- Uważam, że KRS jest okej. Wbrew temu, co mówi nasza opozycja, uważam, że jest wszystko w porządku. Natomiast w Sądzie Najwyższym jest fatalnie - oceniła wówczas Romaszewska w rozmowie z dziennikarzami.

Ale to było we wtorek. A w piątek?

- Tę wersje bym przyjęła, bo oni się już wszyscy poumawiali. To jest polityczny konsensus, więc co oni mają robić. To już jest jak jest - mówi dziś Romaszewska w rozmowie z reporterem RMF FM. - Myślę, że chyba już wszystko wszyscy grzecznie zrobią - dodaje, sugerując brak prezydenckiego weta.

"Prezydent może zażądać korekt"

Wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha zamierza spotkać się z Andrzejem Dudą po jego powrocie i zdać mu raport. Jak mówi, wśród poprawek PiS są takie, które są sprzeczne z ustaleniami i porozumieniem z prezesem Jarosławem Kaczyńskim. - Można spodziewać się, że prezydent zażąda korekt - zapowiedział tajemniczo w piątek rano w Radiu Zet.

Odrzucam wypowiedzi typu: prezydent podporządkowany, przegrał. To bzdura. Ale odrzucam też takie wypowiedzi PiS, jak: poszliśmy na wszystkie ustępstwa prezydenta, zgodnie z porozumieniem zrealizowaliśmy wszystkie punkty

- komentował prezydencki minister. Mucha sprecyzował, że w projekcie ustawy o KRS jest - zgodnie z intencją Dudy - zapewniona multipartyjność wyboru sędziowskich członków tej instytucji. Kością niezgody mogą się jednak okazać niektóre poprawki do zmian w Sądzie Najwyższym.

- Wyobrażam sobie sytuację, że zdam prezydentowi sprawozdanie po (jego) powrocie z Wietnamu i nie wykluczam, że będzie chciał wyartykułować rzeczy, które należałoby zmienić - mówił Mucha. Być może w grę wchodzi kolejne osobiste spotkanie z prezesem PiS.

Za wcześnie na pytanie o weto?

Dopytywany dzień wcześniej w TVN24 Mucha nie chciał mówić o ewentualnym wecie. Jak mówił, prace w komisji są być może "medialne", ale dla prezydenta kluczowy będzie kształt ustaw, które wyjdą już z parlamentu. A do tego jeszcze długa droga.

Dopiero wtedy Andrzej Duda zdecyduje, z której możliwości ostatecznie skorzysta: podpis pod ustawami, weto lub kierunek: Trybunał Konstytucyjny.

Zobacz też: Wszystkie cztery najważniejsze osoby w państwie poza Polską. To niezwykle rzadka sytuacja

Więcej o: