Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf przyłapana. Brnie dalej

Według pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf sędziowie SN nie chodzili na protesty ze świeczkami. Szybko przypomniano jej nagrania i zdjęcia z tych manifestacji. Tłumaczenie prezes? Bardzo oryginalne.

Małgorzata Gersdorf, pierwsza prezes Sądu Najwyższego powiedziała w Sejmie: "Sędziowie Sądu Najwyższego nie chodzili z żadnymi świeczkami". "Wiadomości" TVP przypomniały nagrania, na których widać Gersdorf ze świeczką w czasie protestów w sprawie proponowanych przez PiS zmian w sądach. 

O te słowa zapytał ją w Radiu ZET Konrad Piasecki. - Oczywiście, ja byłam pod Sądem Najwyższym wtedy, kiedy odbywała się ta demonstracja i wszyscy o tym wiedzą i wszyscy to widzieli - odpowiedziała Małgorzata Gersdorf.

- I miała pani świecę w dłoni - stwierdził dziennikarz.

- No miałam świecę, bo wszyscy mieli i dostałam tą świecę - przyznała prezes SN.

- Pani prezes, ale skoro mówi pani sędziowie SN nie chodzili z żadnymi świeczkami i pani jest na zdjęciu ze świeczką w dłoni, no to słowa i czyny się rozwodzą? - drążył Piasecki.

- Ale ja nie chodziłam z żadnymi… Nie, panie redaktorze, nie rozchodzą się. Ja nie chodziłam z żadnymi świeczkami, tylko byłam, weszłam tam podziękować. (...) A że dostałam od wszystkich organizatorów tę świeczkę, było ciemno, no to wzięłam tą świeczkę. Ale to nie jest tak, że ja chodziłam i demonstrowałam z tymi świecami - oświadczyła Gersdorf.