Kempa po 7 miesiącach mówi o braku Jarugi-Nowackiej na tablicy w KPRM. Jest deklaracja

Szefowa kancelarii premiera Beata Kempa w rozmowie z Radiem Zet wyjaśniła, że brak nazwiska Izabeli Jarugi-Nowackiej w tablicy w KPRM "to nie złośliwość". Zadeklarowała, że lewicowa wicepremier zostanie uhonorowana, ale razem z "innymi osobami".

W 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej w KPRM odsłonięto tablicę upamiętniającą jej ofiary. Na tabliczce pojawiły się jednak tylko trzy nazwiska: Lecha Kaczyńskiego, Przemysława Gosiewskiego i Zbigniewa Wassermanna. Premier Beata Szydło wyjaśniła, że tablica ma przypominać o tych, którzy pracowali w Kancelarii Premiera. Zapomniano jednak o Izabeli Jarudze-Nowackiej, która w Kancelarii pracowała jako wicepremier, a wcześniej też sekretarz stanu.

Kancelaria Premiera pisze półprawdę

KPRM pytana o tablicę, odpowiedziała, że uhonorowano wszystkie 96 ofiar katastrofy smoleńskiej, ale "w szczególny sposób uwzględniono osoby, które były ministrami w KPRM i nie kierowały żadnym działem administracji rządowej".

Kancelaria tłumaczy, że Izabela Jaruga-Nowacka była ministrem polityki społecznej. To prawda, jednak zanim objęła ten resort, była też ministrem bez teki i wicepremierem. A więc - podobnie jak Wassermann i Gosiewski - była ministrem w KPRM i nie kierowała działem administracji rządowej. Ponadto w rządzie Leszka Millera była sekretarzem stanu w Kancelarii i pełnomocnikiem rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn. Wówczas również - pracowała w KPRM i nie kierowała działem administracji rządowej. Z tymi wszystkimi faktami można zapoznać się na stronie Sejmu. 

Radni nie chcieli ronda Jarugi-Nowackiej. Teraz tłumaczą: Bóg jej może wybaczyć grzechy, ale my... >>>

Biuro Beaty Szydło wyjaśniało, że że tablica upamiętniająca Jarugę-Nowacką widnieje na budynku Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Z kolei "dotychczas ani Pan minister P. Gosiewski, ani Pan minister Z. Wassermann nie byli uhonorowani w taki sposób". Przypomnijmy - tablicę na MRPiPS ufundowali przyjaciele byłej wicepremier.

Uhonorowanie Jarugi-Nowackiej i innych osób

Po siedmiu miesiącach od odsłonięcia tablicy, głos zabrała szefowa KPRM Beata Kempa. W rozmowie z Radiem Zet mówiła, że Izabela Jaruga-Nowacka zostanie uhonorowana w Kancelarii. - Wczoraj przyjęłam projekt w tej sprawie. 10.04.2018 odbędzie się uroczystość - zapewniała.

- Jeżeli jest życzenie, by uhonorować panią Izabelę Jarugę-Nowacką również w Kancelarii Premiera, to jak najbardziej tak się stanie. Już nad tym pracujemy. Wczoraj przyjęłam projekt pewnego rozwiązania. Uznałam, że uhonorujemy nie tylko panią Jarugę-Nowacką, ale również inne osoby. To będzie trwałe uhonorowanie - mówiła Kempa. Uroczystość miałaby się odbyć 10 kwietnia 2018 roku. 

Kempa dodała, że "jak najbardziej" chodzi o tablicę. Wyjaśniała też, że dotychczasowy brak nazwiska działaczki lewicy "nie był złośliwością". - Przyjęliśmy zasadę, jaka była do tej pory - uhonorowanie w ministerstwach, z jakimi byli związani państwo ministrowie - mówiła. Wyjaśniała również, że szanuje wszystkich polityków, niezależnie od poglądów, a osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej są "szczególnie bliskie" jej sercu. 

Córka: Próbują wyrugować pamięć o niej

Po tym, jak zwróciliśmy w naszym tekście uwagę na brak Izabeli Jarugi-Nowackiej na tablicy, sprawę skomentowała jej córka. "Sztuka bycia przyzwoitym nawet 10 kwietnia jest im obca" - napisała Barbara Nowacka o posłach Prawa i Sprawiedliwości. - Pokazuje to, jak politycy PiS próbują wyrugować pamięć o niej i innych ofiarach katastrofy spoza partii. Szczególnie przykre jest, że nie mogli się od tego powstrzymać nawet 10 kwietnia - dodała w rozmowie z Gazeta.pl.

Kaczyński sugeruje, kiedy skończą się miesięcznice. "Po 96 marszach, a ofiar było 96"

Więcej o: