"Gość Niedzielny" opublikował tekst o Tusku. Z takim tytułem. Szybko zmienili, ale w internecie nic nie ginie

"Tusk zapisał się do Wehrmachtu" - to opinia, jaką opublikował dziś na swojej stronie internetowej "Gość Niedzielny". Tytuł tekstu co prawda szybko zmieniono, ale czytelnicy zdołali dostrzec wpadkę.

Felieton pojawił się w poniedziałek po południu na stronie internetowej tygodnika. Sformułowanie "Tusk zapisał się do Wehrmachtu" mocno jednak zdziwiło część czytelników, w rezultacie więc zmieniono tytuł błyskawicznie - na dużo łagodniejsze "Tusk wpisuje się w nagonkę".

Pierwsza wersja tytułu nie umknęła jednak użytkownikom Twittera, którzy odnotowali wpadkę "Gościa Niedzielnego". "Katolicki głos w twoim domu" - ironizowali niektórzy.

Autor felietonu, Bartosz Bartczak, krytykuje w tekście byłego premiera za jego niedawny wpis poświęcony sytuacji w Polsce.

"Jeśli autor słów 'polskość to nienormalność' przyłącza się do nagonki Polskę, to wiedz, że coś się dzieje" - przekonuje Bartczak, który najwyraźniej nie czytał całego eseju Tuska z 1987 roku, gdzie pojawiają się wspomniane słowa "polskość to nienormalność".

Tu znajdziesz cały esej urzędującego szefa Rady Europejskiej, wypominany mu do dziś przez prawicę.

"Gość Niedzielny" opublikował oświadczenie ws. tytułu. Znalazły się w nim przeprosiny. Przytaczamy je w całości:

"Oświadczenie redakcji gosc.pl.

Przed południem w poniedziałek na stronie gosc.pl ukazał się komentarz dotyczący wpisu twitterowego Donalda Tuska nt. sytuacji w Polsce. Tekst był opatrzony prowokacyjnym w zamyśle tytułem „Donald Tusk zapisał się do Wehrmahtu”. Po pięciu minutach od opublikowania redakcja zmieniła tytuł, uznając, że jest niestosowny i krzywdzący dla jego bohatera oraz że jego zamieszczenie było błędem.

Ponieważ jednak wersja z pierwotnym tytułem, mimo szybkiej reakcji, została zauważona, uznaliśmy, że sama zmiana to za mało – i należą się jeszcze przeprosiny.

W związku z powyższym – przepraszamy.

Redakcja"

"Dziadek z Wehrmachtu"

To nie pierwszy raz, kiedy nazwisko Donalda Tuska wiąże się z nazistowskimi siłami zbrojnymi.

W trakcie kampanii prezydenckiej w 2005 roku ówczesny polityk PiS Jacek Kurski - dziś prezes TVP - w jednym z wywiadów powiedział, że dziadek Tuska zgłosił się do Wehrmachtu "na ochotnika". Dziennikarzom udało się później ustalić, że Józef Tusk rzeczywiście służył w Wehrmachcie, został tam jednak wcielony pod przymusem.

W trakcie debaty prezydenckiej Lech Kaczyński przeprosił wówczas Tuska za to oskarżenie, a sąd koleżeński usunął na krótki czas Kurskiego z partii. Polityk powrócił do PiS zaraz po wygranych przez Kaczyńskiego wyborach w 2005 roku.

Zobacz też: Tusk w mundurze Wehrmachtu, obok Merkel. Sakiewicz chwali się okładką "GP" i poucza UE

Więcej o: