Szef BBN o "klimacie nieufności między ministerstwem a ośrodkiem prezydenckim"

Wypowiedź Andrzeja Dudy o "ubeckich metodach" Antoniego Macierewicza nie pozostawia złudzeń co do istnienia konfliktu na linii MON - Pałac Prezydencki. Teraz sytuację komentuje szef prezydenckiego BBN, Paweł Soloch.

- Jak (Antoni Macierewicz - red.) będzie wobec uczciwych oficerów stosował takie ubeckie metody, jak Platforma stosowała wobec niego, to będzie kiepsko - powiedział prezydent. Taka wypowiedź zapewne nie padłaby w wywiadzie, jednak została przypadkiem nagrana. I pokazuje, do jakiego etapu dotarł spór między prezydentem i jego Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, a resortem Antoniego Macierewicza. 

- To nie była wypowiedź skierowana do mediów. Ale pan prezydent pokazał niedopuszczalność tego, jak traktowani są jego współpracownicy - skomentował szef BBN Paweł Soloch na antenie TVN24. 

Jedną z głównych osi konfliktu jest sprawa dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w BBN gen. Jarosława Kraszewskiego. W czerwcu podlegająca Macierewiczowi SKW wszczęła wobec niego postępowanie sprawdzające. To uniemożliwia mu pracę, a sytuacja przedłuża się.

Soloch skrytykował "sposób przeprowadzanie i przedłużania całej tej procedury", a także "sam jej początek" - brak informacji dla niego jako bezpośredniego zwierzchnika gen. Kraszewskiego, oraz dla prezydenta. - Minister odmówił udzielenia informacji o co chodzi - dodał. - Teraz przedłużanie tego stanu o pół roku, z możliwością rozciągnięcia na kolejne pół roku, każe myśleć, że przyczyny są inne, niż te, które można domniemywać - ocenił. Soloch podkreślał, że oczekuje jak najszybszego zakończenia sprawy tego powstępowania. 

"Klimat nieufności"

Mówiąc o źródłach całej sytuacji Soloch zauważył, że "BBN w wielu sprawach nie zgadzało się z Ministerstwem Obrony". -  Czy to w dyskusji nad systemem dowodzenia, czy kiedy rozmailiśmy na temat strategicznego przeglądu obronnego, to gen. Kraszewski jest - był, bo w tej chwili jest niedopuszczany do informacji niejawnych - naszym czołowym ekspertem - mówił szef BBN. 

- Czyli to taka zemsta ze strony MONu? - zapytał dziennikarz Bogdan Rymanowski.

- Nie chciałbym tego tak interpretować, ale przedłużanie tej procedury pozwala myśleć w takim kierunku - ocenił Soloch. Podkreślił, że liczy na jak najszybsze zakończenie procedury i uzyskanie informacji od MON. - Brak tej informacji buduje klimat nieufności między ministerstwem a ośrodkiem prezydenckim - dodał.

Więcej o: