"Strategia PiS czy plan Kremla?". Ten wpis Donalda Tuska na długo zostanie w pamięci Kaczyńskiego

Donald Tusk był w ostatnich miesiącach raczej powściągliwy w komentowaniu polityki Prawa i Sprawiedliwości. Ale w ostatnich dniach to się zmieniło. Ten wpis szefa Rady Europejskiej głęboko wryje się w pamięć ludziom prezesa Kaczyńskiego.

"Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie" - napisał na Twitterze Donald Tusk.

Przewodniczący Rady Europejskiej odniósł się do rezolucji krytykującej Polskę, którą w połowie tygodnia przyjął europarlament i zgrzytów dyplomatycznych na linii Warszawa-Kijów wokół polityki historycznej. Pozostałe trzy punkty to konsekwentne działanie PiS od początku objęcia rządów w Polsce.  

Zaskakujące zaproszenie

To kolejny komentarz do wydarzeń politycznych w Polsce ze strony Tuska. Nie umilkły jeszcze echa jego niedawnej wizyty w Warszawie. Wszystko za sprawą Andrzeja Dudy, który zaprosił szefa Rady Europejskiej na obchody święta niepodległości. Prezydent zaprosił wszystkich byłych premierów i swoich poprzedników, jednak największe emocje wśród komentatorów wzbudziło zaproszenie byłego szefa PO. Ku zaskoczeniu wielu, Donald Tusk je przyjął i przyjechał do Polski. Część prawicowych publicystów i polityków przekonywała, że chodziło o wbicie klina między PiS a prezydenta.

"Reputacyjna katastrofa"

Gdy 11 listopada Donald Tusk składał wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza, został wybuczany przez zwolenników PiS. Szef Rady Europejskiej odniósł się później na Twitterze do marszu narodowców, który przeszedł ulicami Warszawy kilka godzin po oficjalnych obchodach. Pojawiły się na nim rasistowskie hasła. Tusk nazwał go "reputacyjną katastrofą". Dodał, że "Może nie wszyscy się tym przejmują, ale ja tak".

Rasistowskie hasła, race i zatrzymania. Jak wyglądały obchody Dnia Niepodległości?

Więcej o: