Kaczyński jak "skrajny lewak" i "ekooszołom"? Takich słów z tej strony prezes się nie spodziewał

Publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha, który od pewnego czasu jest już na cenzurowanym w PiS, tym razem ostro wypowiedział się o samym Jarosławie Kaczyńskim. Poszło o hodowlę zwierząt futerkowych, a dokładnie wprowadzenie jej zakazu, czego zwolennikiem jest szef PiS.

Jarosław Kaczyński na nagraniu dla Fundacji Viva! skomentował założenia nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Prezes PiS powołał się nie tylko na kwestię serca dla zwierząt, która jest jego zdaniem cechą "każdego porządnego człowieka", ale też na wartości europejskie.

ZOBACZ TEŻ: "To kwestia serca". Kaczyński wystąpił w filmie o zakazie hodowli zwierząt na futra

- W Europie tego rodzaju praktyk się zakazuje, a często przenosi się firmy do Polski. To powinno być niedopuszczalne, my nie możemy być krajem drugiej kategorii i rzeczywiście musimy być prawdziwą Europą i to jest krok w tym kierunku - powiedział Kaczyński.

Lewactwo Kaczyńskiego i narracja ekooszołomów

Nagranie Kaczyńskiego jest szeroko komentowane. Prezes PiS pewnie nie spodziewał się, że najostrzejsza krytyka spadnie na niego z prawej strony. Publicysta Łukasz Warzecha napisał, że Kaczyński "powtarza narrację skrajnego lewactwa".  

"To jest jednak przygnębiające, że Kaczyński powtarza słowo w słowo narrację skrajnego lewactwa i szemranych ekooszołomów, a gdzieś ma dorobek polskich przedsiębiorców. Bardzo przykre" - napisał dziennikarz na Twitterze.

W internetowym wydaniu tygodnika "Do Rzeczy" rozwinął tę myśl:

Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dla fundacji Viva, w której jednoznacznie poparł wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra w Polsce, jest nie tylko ogromnie rozczarowująca – jest też niezwykle niepokojąca, bo pokazuje, że są obszary, w których nie można liczyć na racjonalność lidera obozu rządzącego naszym krajem

Warzecha wylicza argumenty na poparcie swych tez. Jego zdaniem Kaczyński udzielając poparcia postulatom Vivy! "zalegitymizował jednocześnie środowiska skrajnej ekolewicy" i uderzył w polskich przedsiębiorców z tej branży.

"W sieci zaczęto już porównywać wypowiedź Kaczyńskiego ze słynnymi aroganckimi słowami Bronisława Komorowskiego: »Zmień pracę i weź kredyt«. To powinien być dla prezesa PiS sygnał ostrzegawczy" - przestrzega Warzecha.

"Kaczyński stwierdza, że zakaz hodowli zwierząt na futra będzie oznaczał »europeizację«. To przecież kalka narracji wciskanej Polakom od dawna przez Giewu – zróbcie to i tamto, a będziecie bardziej europejscy. Czy zatem Dania i Finlandia nie leżą w Europie?" - pyta prawicowy publicysta.

Autor ocenia, że PiS może wiele stracić wprowadzając zakaz hodowli zwierząt futerkowych. "Można zaryzykować stwierdzenie, że mówimy o kilkuset tysiącach wiejskich wyborców" - twierdzi Warzecha.

Warzecha zawieszony w TVP

Łukasz Warzecha nie znalazł się już w październikowym grafiku prowadzących program "W tyle wizji" w TVP Info. Powodem miała być nielojalność publicysty wobec Telewizji Polskiej.

Warzecha wielokrotnie w krytycznych słowach odnosił się do niektórych inicjatyw Prawa i Sprawiedliwości. Publicysta wdawał się też w dyskusje lub krytykował współpracowników i komentatorów Telewizji Polskiej.

Prezes TVP Jacek Kurski wyjaśniał, że powodem zawieszenia dziennikarza była krytyka związkowców w kontekście planowanego wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę.

ZOBACZ TEŻ: Kurski zdradza, czemu Warzecha musiał zniknąć z TVP. "I nie mam pewności, czy wróci"

- Poprosiłem o wyjaśnienia w tej sprawie. Dostałem w odpowiedzi protesty od Solidarności i od związkowców, z których wynikało, że redaktor Warzecha naobrażał ich, wyzywał od leni i nierobów - mówił w rozmowie z serwisem WirtualneMedia szef telewizji publicznej.

Prezes TVP nie ma jednocześnie pewności, czy po okresie zawieszenia Warzecha wróci do prowadzenia "W tyle wizji". - Zobaczymy, jak się będzie rozwijać sytuacja. W każdym razie uważam, że pracując w telewizji publicznej nie wolno obrażać innych ludzi bez powodu - komentuje Kurski.

Sejm uczcił pamięć Piotra S., ale nie Krystyna Pawłowicz

Więcej o: